piątek, 24 marca 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Wzorowy Polak, łomżyniak i pedagog Józef Poteraj (+ 83) nie żyje

- Mój wujek ze strony mamy zginął w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r., a pod Żytomierzem ojciec ścinał szablą „czubki” bolszewikom... Każda rodzina polska jest związana z żołnierzami... - opowiadał o sobie trzy lata temu zmarły dziś rano Józef Poteraj (+ 83), polonista, autor wspomnień historycznych, wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego i więzień stalinowski w latach 50. Lata temu widywałem go często, jak idzie uśmiechnięty na spacerze z niepełnosprawnym wnukiem, i wzruszała troska, uważność i serdeczność, z jaką traktował chłopca. Ilekroć się spotykaliśmy, miał dobre słowo, życzliwe pytanie czy nowinkę z życia Łomży. Jednak gros łomżyniaków zapamięta go raczej jako uczestnika setek spotkań historycznych i uroczystości patriotycznych, gdy zabierał głos.

Józef Poteraj (+ 83)
Józef Poteraj (+ 83)

Głos Józefa Poteraja zawsze był spokojny, opanowany i na temat. Mówił bez pośpiechu plastyczną i porządną polszczyzną, daleką od kalekich zdań niedouczonych nastolatków czy chaotycznych 40-kilkulatków, którzy ostatnie książki czytali na studiach. Przyszły autor książek urodził się w 1934 r. w Trzaskach, gmina Troszyn. Miał ośmioro rodzeństwa. Rodzice Marceli i Helena z Żochowskich, jak podaje autor noty w Wikipedii, wychowywali dzieci w poszanowaniu tradycyjnych wartości. - Do rodzinnej wsi Trzaski ze wschodu i zachodu wiatry zaczęły przewiewać... Niewielki oddział przemaszerował i poszedł dalej. Drugiego dnia inny oddział zbierał prowiant dla konnicy, a później potrzeba było koni dla Wojska Polskiego. We wrześniu '39 spodziewaliśmy się wojny z Niemcami... - opowiadał po wielu latach, co zapamiętał jako 6-latek. Kiedy jako nastolatek czył się w liceum w Ostrołęce, współorganizował w konspiracji antysowiecką organizację Zjednoczone Stronnictwo Narodowe. UB aresztowało go w roku 1952. „Założenie Zjednoczonego Stronnictwa Narodowego w liceum w Ostrołęce okazało się ubecką prowokacją, której celem była pacyfikacja patriotycznej młodzieży, przeciwnej sowieckiej dominacji. Celem prowokacji było także wymuszenie zeznań przeciwko ks. Stanisławowi Ołdakowskiemu oraz prof. Czesławowi Blochowi” - czytamy dalej we wspomnieniu. „Józef Poteraj, mimo ciężkiego śledztwa, wytrzymał wszystko i nie dał się złamać. Ks. Ołdakowski i Czesław Bloch pozostali na wolności. Sąd rejonowy w Warszawie skazał Józefa Poteraja na 5 lat więzienia za działalność polityczną”. Najpierw osadzony został w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, potem w Progresywnym Więzieniu dla Młodocianych w Jaworznie, gdzie była wtrącana młodzież polityczna. Odwilż roku 1956. zwróciła  mu wolność, dzięki czemu wykształcił się i skończył studia polonistyczne. Jednak na emeryturze nie zaprzestał lektur i pisania. Współpracował od 1989 r. z „Jaworzniakiem”, miesięcznikiem Związku Młodocianych Więźniów Politycznych lat 1944 – 1956. Teksty o  patriotyzmie, wartościach i religii w życiu narodu polskiego publikował, m.in., w tygodnikach: „Głos Katolicki” w Łomży i „Niedziela” w Częstochowie.

„Najważniejsze, że nie daliśmy się zhańbić”
Na spotkaniu z senator Anną Marią Anders w kwietniu 2016 r. Józef Poteraj zwracał uwagę, że w pobliżu Łomży – w Ostrołęce i Białymstoku – powstają lub powstały duże muzea ogólnopolskie: Narodowych Sił Zbrojnych oraz Sybiru. - Dla patriotyzmu lokalnego zawsze jestem pełen uznania – podkreślił senior, zastanawiając się, czy formuła muzeum nie będzie konkurencyjna i czy w Łomży jest dość materiałów sybirackich, aby nowa placówka miała co eksponować i stała się atrakcyjna dla młodzieży. Senator Anna Maria Anders podzieliła tę wątpliwość: tworzenie kolejnego „muzeum Sybiru” nie jest celowe, lepiej byłoby stworzyć coś w rodzaju muzeum edukacyjnego, gdzie oprócz historii wywózek, byłaby eksponowana historia II Korpusu, losy powojenne żołnierzy i Sybiraków. 
Prawie osiem lat temu powiedział mi, że uniknął wywózki na Syberię dlatego, że w niedzielę 22. czerwca 1941 r. wybuchła wojna niemiecko-bolszewicka, a miał być w niedzielnym transporcie...
W czerwcu 2013 odsłonięto tablicę, poświęconą ofiarom funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Łomży, którzy w budynku przy Nowogrodzkiej 5 w latach 1944 -1954 wcielali w życie władzę ludową PRL. - Przyjaciół zawsze poznaje się w biedzie – stwierdził współwięzień z Nowogrodzkiej Józef Poteraj z Łomży. - Najważniejsze, że nie daliśmy się zhańbić, utrzymaliśmy swoją godność, tradycję narodową i możemy śmiało patrzeć w oczy innym ludziom.  

Mirosław R. Derewońko

161121091207.gif
cz
pt, 17 lutego 2017 11:23

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0