piątek, 31 października 2014 napisz DONOS@
Polityka

 Nowy temat  |  Spis tematów  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Zaloguj   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Tematem tym odajemy hołd wszystkim Polakom pochodzenia żydowskiego, którzy swą godną postawą, szlachetnymi czynami, zasłużyli na nasz szacunek, wdzięczność, pamięć i honor.
Zamieszczajmy przykłady osób pochodzenia żydowskiego, znanych z polskiego patriotyzmu bądź też z obrony dobrego imienia Polski przed oszczerstwami. Niestety większość z nich jest obecnie zapomniana bądź celowo przemilczana.

Godną wspomnienia osobą jest postać Żydówki z Drohobycza
Dory Kacnelson,
głęboko zrośniętej z polskością, która swój doktorat poświęciła badaniu patriotycznych pieśni powstańczych 1863 roku.

Dora Kacnelson niejednokrotnie zdecydowanie występowała w obronie interesów polskiej ludności na byłych kresach wschodnich, z pasją krytykując ludzi z ekipy ministra Krzysztofa Skubiszewskiego za fatalne zaniedbania w tej sprawie.
W wywiadzie dla „Gazety Polskiej" z 28 października 1993 roku Kacnelson powiedziała: "Pan minister Skubiszewski jest zdrajcą wobec Polaków, rodaków, niedobitków na Wschodzie."
Kacnelson ostro piętnowała również, tych wszystkich, którzy inspirowali nagonkę przeciw Klasztorowi karmelitanek w Oświęcimiu.

__________________________________________
"Do głoszenia prawdy nie trzeba wielu ludzi" (J.Popiełuszko)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Artur Rubinstein. Był on łódzkim Żydem, ale zawsze podkreślał swoją polskość, a był obywatelem świata, jako genialny wirtuoz.

Rubinstein niejednokrotnie miał okazje podkreślać swoją polskość i to robił. Np. w czerwcu 1945 r. miał koncertować w USA na inauguracyjnej sesji ONZ. Zauważył, że nie ma polskiej delegacji, ani sztandaru, więc od podium wyraził z tego powodu ubolewanie i na wstępie zagrał polski hymn narodowy, zmuszając wszystkich do powstania i uczczenia nieobecnej Polski.

Kazimierz Sterling. który zdecydowanie piętnował wszelkie przejawy separatyzmu żydowskiego, starającego się szczelnie izolować Żydów od Polaków.

Pisał: "(...) Separatyzm żydowski - nie przestaniemy tego powtarzać - to ciemnota i skutki getta, nacjonalizm żydowski— to nieznajomość polskiej kultury, historii i tradycji, to nieodczuwalne urody życia polskiego, to wynik świadomie prowadzonej ohydnej polityki rządu rosyjskiego (...).

Tenże Sterling w 1916 roku tak formułował swą wiarę w zintegrowanie Żydów z polskością: "(...) Wątpić o potrzebie asymilowania się Żydów polskich może tylko ten, kto nie wierzy w żywotność kultury polskiej, w zdolność jej do rozwoju, kto zamyka oczy na piękno tradycji polskiej, na szlachetność jej ideałów, na porywającą wzniosłość stuletnich przeszło walk o wolność. Wątpić może tylko ten, komu niewola opaliła skrzydła tak, że nie potrafi unieść się ponad szary poziom codziennego życia, kto wskutek przykucia do ziemi nie może objąć okiem „ wody życia "polskiego w przeszłości i przyszłości, czyja dusza nie odczuwa już potęgi kultury polskiej (...).”

Właśnie Sterling był głównym mówcą na trzydniowym pierwszym zjeździe Polaków wyznania mojżeszowego w maju 1919 roku, mówcą, który niezwykle ostro napiętnował projekty obezwładnienia Polski i Polaków przez koncepcje stworzenia tzw. Judeo-Polonii, wysunięte już przed I wojną światową przed Żabotyńskiego.

Sterling nie ukrywał również potępienia dla rusyfikacyjnej roli Żydów-litwaków oraz atakującej "najświętsze uczucia Polaków, nietaktownej i hałaśliwej propagandy nacjonalistyczno-żydowskiej, prowadzonej przez żargonowe pisma żydowskie."

Arkady Fiedler. prozaik, reportażysta, przyrodnik i podróżnik. Brał udział w powstaniu wielkopolskim i w tworzeniu Polskiej Organizacji Wojskowej w latach 1918-1920. W latach 1939-1942 w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. W czasie wojny powstały książki: "Dywizjon 303" (zainspirowany "Pamiętnikiem pilota 111 eskadry myśliwskiej" Mirosława Ferića) oraz "Dziękuję ci, kapitanie". W 1946 Fiedler powrócił do kraju. Autor wielu książek przygodowych i podróżniczych.

Leopold Caro. znany ekonomista pochodzenia żydowskiego, czując się bez reszty związany z Polską, z tym większym oburzeniem reagował na niegodne zachowanie się części Żydów wobec polskiej sprawy. W wydanej w 1893 r. we Lwowie książce "Kwestia żydowska w świetle etyki" stwierdzał bez ogródek: „Pytam atoli, któż więcej ma prawo oburzać się, kto silniej i bezwzględniej karcić nikczemnych niż ten, kto sam ciągle i na każdym kroku najboleśniejszej od nich doznaje krzywdy: kto ukochawszy naród, wśród którego żyje i przylgnąwszy całą duszą do jego ideałów, spotykał się ciągle i spotykać musiał z niedowierzaniem i uprzedzeniem, wywołanym niecnością pewnej kategorii swych współwyznawców, obojętnością ich i nieledwie nienawiścią dla sprawy polskiej, lekceważeniem i poniżaniem wszystkiego, co drogim jest społeczeństwu, wśród którego żyją”.

Patriotycznych polskich Żydów mniej lub bardziej znanych były tysiące. Za swoją Ojczyznę oddawali życie na wielu frontach, bronili jej nawet mieszkając poza granicami Polski, kiedy to „nasi” ministrowie godzili się na opluwanie Polski bez jakiejkolwiek reakcji np. sprawa Władysław Bartoszewski, który ani słowem nie zareagował na oszczerstwa antypolskie, kiedy był w izraelskim Knesecie. Wówczas w obronie Polski wystąpili Żydzi polskiego pochodzenia Artur Wageman i Benjamin Anolik.





Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Chciałbym szerzej zaprezentowac sylwetkę Juliana Unszlichta.

Julian Unszlicht był bratem jednego z czołowych komunistów Józefa Unszlichta, w 1920 roku wraz z Dzierżyńskim, Konem i Marchlewskim, członka samozwańczego pseudorządu proradzieckiego w Białymstoku. Podczas gdy Józef Unszlicht pełnił szereg kierowniczych funkcji w bolszewickiej Rosji aż do stracenia w stalinowskich czystkach w 1938 roku, Julian Unszlicht jako kapelan publicznie wyrażał dzięki Matce Boskiej, Królowej Korony Polskiej za ocalenie narodu polskiego pod Warszawą od „hord bolszewickich".

Julian Unszlicht - ksiądz katolicki, polski patriotyczny intelektualista pochodzenia żydowskiego. Odegrał on wielką rolę w walce przeciwko negującym ideę niepodległości Polski „intemacjonalistom" z SDKPiL na czele z Różą Luksemburg, występując w dwóch odrębnych książkach przeciwko ich poglądom i działalności.
Początkowo Julian Unszlicht sam działał przez kilka lat w SDKPiL. Stopniowo jednak całkowicie zniechęcił się do tej partii z rosnącym oburzeniem obserwując fakty dowodzące skrajnej niechęci Różu Luksemburg i jej otoczenia do spraw niepodległości Polski.
Julian Unszlicht był człowiekiem o bardzo wysokich standardach moralnych. Tym bardziej nie mógł się więc pogodzić z tym, co uważał za skrajną niewdzięczność części Żydów wobec Polski jako kraju, który udzielił schronienia na swym terytorium prześladowanym Żydom z całej Europy w jednym z najtrudniejszych okresów ich dziejów. Szczególnie ostro piętnował postępowanie części Żydów, którzy przybyli z Rosji, tzw. litwaków, uleganie przez nich nastrojom prorosyjskim i antypolskim, nazywał ich „litwacką Targowicą", zagrażającą Polsce.
W 1911 roku Unszlicht opublikował w Krakowie pierwszą ze swych dwóch obszernych publikacji książkowych poświęconych obronie Polski i polskości przed żydowskim nacjonalizmem litwaków z SDKPiL „Socjallitwactwo w Polsce".
Pisał w niej między innymi: „(...) Sam będąc Polakiem »pochodzenia semickiego«, znając na wylot drobno-mieszczańską inteligencję żydowską i różne prądy ją nurtujące, szereg lat działałem w głównej organizacji wojującego z Polską nacjonalizmu żydowskiego, tzw. SDKPiL ("Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy").
Przez długi czas nie mogłem sobie zdać sprawy, skąd bierze się jej zaciekły rozpęd antypolski, czemu zieje ona taką piekielną nienawiścią do najbardziej uciemiężonego narodu na świecie i czemu zatruwa w duszy ludu polskiego normalne uczucie poświęcenia i miłości dla swej ojczyzny w niewoli (...)". J. Unszlicht: Socjallitwactwo w Polsce.


Swą krytykę antypolskich działań litwaków Unszlicht ilustrował wieloma konkretnymi przykładami.
Pisał: „(...) Do jakiej czelności może się tu posunąć socjal-litwactwo świadczy fakt następujacy: na początku 1905 w chwili największego wybuchu rewolucyjnego w Polsce socjallitwacki Sanhedryn (tzw. Zarząd Główny) wypuścił w rocznicę »Proletariatu« odezwę, w której oznajmił uroczyście, że »Polska, to trup, który winien być rzucony na śmietnik«, i pogląd ten rozwałkowany na całą odezwę rzucił w ogromnej ilości egzemplarzy w masy robotnicze polskie - pod pretekstem, że to była ideologia »Proletariatu« (...)
Trzeba było całej litwackiej arogancji i nienawiści do Polski, aby podobnie plugawą odezwę wypuścić, przypominającą haniebne odezwy czamosecińców rosyjskich przeciwko Żydom. (...) Utrwalić najazd moskiewski—co prawda »zdemokratyzowany« w Polsce, oto obiektywny cel nacjonalizmu żydowskiego u nas. Przykryć to wszystko frazesem »socjalistyczny«— oto sposób otumanienia umysłów robotników polskich, aby przy ich pomocy dobić »trupa« znienawidzonej Polski i na nim organizację żydowską »narodową« wybudować. Czas wielki, aby wreszcie przeciwko tej zgubnej i rozszalałej furii antypolskiej bankrutującego social-litwactwa ostro i energicznie zareagowały szerokie masy źydostwa, których żywotne interesy są narażone przez to na szwank (...)
W ten sposób najlepiej żydostwo się przysłuży wspólnej Ojczyźnie — Polsce, która zawsze mu przytułek i gościnność dawała w najgorszych chwilach tego istnienia, a która przez zjednoczone wysiłki ludu polskiego i żydowskiego wyzwolona być winna (...)".

W 1912 roku Julian Unszlicht wydał kolejną, prawie 400-stronnicową książkę demaskującą antypolskie działania litwaków pt. „O pogromy ludu polskiego. (Rola socjal-litwactwa w niedawnej rewolucji)".
Szczególnie ostro potępił tam nieodpowiedzialne działania liderów SDKPiL, nawołujących polskich robotników do udziału w takich manifestacjach, którym z góry groziło rozbicie przez Oddziały carskiej armii lub żandarmerii. To lekkomyślne pchanie robotników polskich pod kulę w imię swych własnych politycznych celów Unszlicht nazywał prowokowaniem „pogromów ludu polskiego".
Gwałtownej krytyce poddał Unszlicht również godzące w polskość działania Róży Luksemburg i „social-litwactwa" w Poznańskiem i na Górnym Śląsku, zarzucając im podporządkowywanie Polaków niemieckiej partii socjaldemokratycznej. Jak gdyby nie mieli prawa do własnego narodowego organizowania się i narodowej niepodległości.
Warto dodać, że broniący z taką energią polskości Julian Unszlicht przeszedł na katolicyzm, a później przez wiele lat pracował jako kapelan w ośrodku emigracyjnym wśród polskich pracowników we Francji.
W 1936 roku wydał w Paryżu wybór kazań dla wychodźców.

__________________________________________
"Do głoszenia prawdy nie trzeba wielu ludzi" (J.Popiełuszko)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

WŁADYSŁAW SZPILMAN - OSTATNI WYWIAD
Plus Minus, Rzeczpospolita 12 10 2002

Publikowana rozmowa z Władysławem Szpilmanem została przeprowadzona 17 kwietnia 2000 roku, na niespełna dwa miesiące przed jego śmiercią. Jej fragmenty emitowano w Polskim Magazynie Radiowym SFB-4 i programie polskim radia Deutsche Welle. 24 października odbędzie się niemiecka premiera filmu Romana Polańskiego "Pianista".

- TADEUSZ KNADE: Rozmawiamy w przededniu 56. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim. Jak pan wspomina tamte wydarzenia?
= WŁADYSŁAW SZPILMAN: Niech mnie pan już na ten temat tak nie męczy! Nie czuję się Żydem. Nie wypieram się wprawdzie swego pochodzenia - dowodem jest fakt, że nie zmieniłem mojego nazwiska. Brzmi, jak brzmiało. Czuję się jednak bardziej Polakiem niż Żydem. Urodziłem się w Polsce, wychowałem się w niej, jest moją ojczyzną. Żyć mogę na całym świecie, ale umierać chcę w Polsce.
Dla mnie wybuch powstania w getcie jest równie tragiczną rocznicą jak wybuch polskiego powstania warszawskiego w 1944 roku. Straciłem w nim czterech uczniów pochodzących z Wielkopolski. Czterdzieści lat temu, w przerwie jednego z koncertów, który grałem z orkiestrą symfoniczną w Poznaniu, spotkałem matkę jednego z moich uczniów i pytam: - Co się dzieje z pani synem? Odpowiedziała: "Wyszedł 1 sierpnia 1944 roku rano i już nigdy go nie zobaczyłam". Pan nie może sobie wyobrazić, jak straszne rzeczy działy się w czasie powstania... Gdy po wojnie wyszedłem z ruin pozostałych po Warszawie, rozpłakałem się, bo nic już nie przypominało przedwojennego miasta. Nie było ludzi. Nic nie przetrwało!

- Nim pan wyszedł z ruin Warszawy, musiał pan przeżyć w nich ostatnie okupacyjne tygodnie...
= Właściwie przestałem jeść, bo nie było nic do jedzenia. Panował mróz. Wodę brałem z zamarzniętych wanien. Kawałki porozbijanego lodu wkładałem w jakiś garnek, następnie ogrzewałem go własnym ciałem, leżąc w łóżku. W ten sposób mogłem gasić pragnienie. Człowiek starał się być silnym i przeżyć to wszystko. Ale przychodziły chwile załamania, kiedy chciałem się otruć. Miałem przy sobie 30 pastylek. Ktoś jednak chciał, bym żył. I przeżyłem całą okupację.

- Co dla pana było największą okropnością w czasie okupacji?
= Utrata najbliższej rodziny. Rodziców, brata, który był filozofem, siostry, która była adwokatem, i najmłodszej siostry, która grała na fortepianie. Wszyscy zostali zagazowani. Do dzisiaj nie ma po nich śladu.

- W którym roku wywieziono ich do obozu śmierci?
= W 1942 roku rozpoczęło się wysiedlanie i zaraz trafili do pociągu. Najbardziej tragiczny w tym wszystkim jest fakt, że od mojego brata, który był jeszcze bardzo młody, a także od siostry nikt nie żądał, by wchodzili do wagonu. Postanowili jednak wspólnie z resztą rodziny udać się na wysiedlenie, jak się wtedy mówiło i myślało. Nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że pociągi jadą w kierunku Treblinki. Mnie jeden z żydowskich policjantów wypchnął z transportu, a oni wszyscy wyruszyli w tę ostatnią, jak się później okazało, podróż. Gdy pociąg odjechał, dostałem spazmów, choć z niczego nie zdawałem sobie jeszcze sprawy. Dopiero, gdy zacząłem pracować jako pomocnik murarza poza murami getta, dowiedziałem się, że ludzie z transportów trafiają do komór gazowych. Prawdę powiedzieli mi Polacy.

- Czy w czasie samotnych nocy w ruinach miał pan jakieś sny?
= Proroczy sen uratował mi życie. Pod koniec okupacji Warszawa została doszczętnie spalona. Również dom, w którym się ukrywałem. Pewnego dnia z tego wypalonego domu przeniosłem się do innego. Zaczęli w nim jednak pojawiać się Niemcy, wróciłem więc do poprzedniego. I tam właśnie znalazłem łazienkę, którą oszczędził pożar, podobnie jak jedno z pomieszczeń mieszkalnych z zachowanym piecem kaflowym. Przebywałem tam może tydzień. Artyleria sowiecka ostrzeliwała już Warszawę. Szóstego czy siódmego dnia przyśniła mi się jednak moja matka, otulona w czarny welon, i moja siostra. Obydwie okropnie płakały. Słychać było przy tym marsz żałobny Chopina. Przerażony tym snem potraktowałem go jako przestrogę i postanowiłem uciec na dach i ukryć się za kominem. Wieczorem wróciłem do mojej kryjówki - i co zobaczyłem? Piec kaflowy był rozbity. Oznaczało to, że jedna z grasujących wtedy po Warszawie grup własowców i tutaj dotarła.

- Czego szukali w wypalonych budynkach?
= Przede wszystkim kosztowności. Gdyby mnie w tym pomieszczeniu znaleźli własowcy, obcięliby mi najprawdopodobniej nos, język lub wykłuli oczy. Byli to bowiem okropni ludzie. Straszne indywidua, gorsze od zwierząt.


- Niemiecki oficer, Wilm Hosenfeld, z którym zetknął pana los w ostatnim okresie okupacji Warszawy, okazał się człowiekiem innego kalibru?
= Był to nadzwyczajny człowiek, wielkiej klasy. Nie powtórzę panu przebiegu całej rozmowy, jaką z nim odbyłem, bo nie mogę tego zrobić. I nie mówię o tym również w książce. Ale opowiadał on o strasznych rzeczach. Hosenfeld mógł mnie zastrzelić. Mógł wyjąć rewolwer i wystrzelić jedną jedyną kulę. Ale jednak tego nie zrobił. Mało tego, on mi bardzo pomógł. Nadzwyczajny człowiek. Utrzymuję kontakt z jego rodziną. Ratował też polskiego księdza, stryja obecnego konsula w Hamburgu - Cieciory. Ten oficer Wehrmachtu, który w okupowanej Warszawie był kierownikiem stadionu przy ulicy Myśliwieckiej, uratował ze dwadzieścia osób.

- Dlaczego właśnie on potrafił zachowywać się po ludzku?
= Był to po prostu dobry człowiek. Podejmuję obecnie kroki w celu upamiętnienia jego postawy w Yad Vashem. Po wojnie trafił on do obozu w Brześciu nad Bugiem, później do innego z sowieckich obozów. Usiłowałem go ratować. Gdyby trafił do jednego z europejskich obozów, to można by się starać o jego uwolnienie. Ale wydobyć kogoś z obozu rosyjskiego nie było rzeczą możliwą. Umarł, według oficjalnych danych, na udar mózgu. Pytałem później jego żonę, czy to możliwe. Odpowiedziała, że chorował na nadciśnienie, więc nie można tego wykluczyć.

- Powróćmy jeszcze do pierwszych dni w getcie warszawskim. Jak przyjął pan wiadomość o tym, że musi się pan w nim osiedlić?
= Przyjąłem ją tak, jakby skazano mnie na śmierć. Miałem się zamknąć jak w jakiejś klatce? Żyć wśród ludzi, z innych dzielnic i małych miasteczek, których w ogóle nie znałem? Z początku w getcie nie zdawano sobie sprawy, że wszystko jest robione po to, by mieć wszystkich pod ręką i w odpowiedniej chwili zacząć wysyłać do Treblinki. Nikt o tym wtedy jeszcze nie wiedział. Zresztą, jak można było wierzyć w to, że można wysiedlić całe trzystutysięczne miasto? A oni to potrafili.

- By przetrwać, grał pan w kawiarniach getta. Czy dawało to jakąś szansę przeżycia?
= Ratował nas głównie fakt, że graliśmy w dzielnicy objętej zakazem wstępu dla żołnierzy niemieckich. Na terenie tak zwanego Seuchengebiet, na którym szalał tyfus plamisty. Ludzie żyli w wielkiej ciasnocie. Wszędzie panoszyły się wszy. Codziennie widziałem ludzkie zwłoki. Bardzo popuchnięte. Wykładano je przed domostwa i okrywano je jedynie gazetami. To były straszne obrazy! Na własne oczy widziałem, jak młody chłopak, który pewnie kilka dni nic nie jadł, usiłował wyrwać jednej z kobiet garnek z zupą. W czasie szarpaniny zupa wylała się na ziemię. Czy może pan sobie wyobrazić, że ten młody człowiek rzucił się na ziemię i zaczął wylizywać tę zupę z ziemi?

- Jak potoczyły się pana losy po wywiezieniu rodziny z getta?
= Dalej pozostawałem w obrębie getta. Jego teren mogłem jednak opuszczać, wychodząc do pracy do innych dzielnic Warszawy. Zaproponowano mi wprawdzie, bym wszedł w skład orkiestry grającej dla Niemców, ale nie byłem w stanie tego zrobić. Przyrzekłem sobie, że tak długo, jak ta wojna będzie trwać, nie będę grać dla Niemców. Na talerz dziennej zupy zarabiałem jako zwykły robotnik. Pracującym ze mną Polakom płacono jakieś pieniądze, nas wynagradzano talerzem zupy. Z terenu getta udawaliśmy się w kierunku Alei Ujazdowskich. Mniej więcej tam, gdzie dzisiaj jest ambasada jugosłowiańska. Pracowaliśmy przy odbudowie pałacyku dla Franza Kutschery. Dziś znajduje się na tym terenie kamień upamiętniający rozstrzelanych z zemsty za późniejszy zamach na dowódcę SS i policji.
W rejonie Alei Ujazdowskich pracowałem przez miesiąc, później skierowano nas na ulicę Narbutta. Tam remontowaliśmy lokale przeznaczone dla SS-manów. Te piękne, pięciopokojowe mieszkania istnieją do dzisiaj. Jedno z nich było gotowe i był już w nim telefon. To stamtąd udało mi się dodzwonić do moich warszawskich przyjaciół, do dyrektora z radia, Edmunda Rudnickiego, uroczego człowieka. Powiedziałem: "Panie dyrektorze! Potrzebuję lekarstwo"! On już wiedział, że chodzi o ukrycie mnie, bo tak się właśnie wtedy przez telefon mówiło. Odpowiedział mi: "Miałem lekarstwo, ale już je rozdałem". Wiedziałem więc, że nie ma na co liczyć.
Zadzwoniłem do moich przyjaciół aktorów - Andrzeja Boguckiego i Joanny Godlewskiej. Ich też zapytałem, czy mają potrzebne mi "lekarstwo". Powiedzieli mi, że postarają się coś zdobyć i poprosili, bym zadzwonił za dwa dni. Dowiedziałem się wtedy, że mam być w tym i w tym miejscu, w piątek, 13 lutego, o godzinie piątej.
Tak się jakoś złożyło, że w budynku, gdzie pracowaliśmy, właśnie w ów piątek przeprowadzano inspekcję. Udało mi się bez większego problemu opuścić budowę, a niedaleko czekali już na mnie warszawscy znajomi i wspólnie dotarliśmy na ulicę Noakowskiego. Tam, na ostatnim piętrze umieszczono mnie w pięknej, obszernej pracowni plastycznej Strynkiewicza, słynnego rzeźbiarza. Stało w niej tylko łóżko polowe. Boguccy zostawili mnie tam, zapowiadając następnego dnia przynieść jedzenie, jakiś obiad. Położyłem się więc na łóżku i tak leżąc rozmyślałem nad moim życiem. Nagle zapaliło się światło. "Co się dzieje!? Kto tu wszedł!?" Okazało się, że ze względów oszczędnościowych elektrownia wyłączała i włączała w tym czasie światło, o czym ja oczywiście nie mogłem wiedzieć.
Dzięki pomocy Boguckich przetrwałem tam dwa tygodnie. W tym samym budynku mieszkał wraz z rodziną jeden z inżynierów przedwojennego radia. Również on udzielił mi gościny. Ja przeżyłem, a on, niestety, nie przetrwał okupacji...

- Jak przeżył pan powstanie warszawskie?
= W okupowanej Warszawie musiałem się ukrywać przed Niemcami. Była to jedna wielka męka. Wtedy też od polskich robotników dowiedziałem się, co zrobiono z moją rodziną: z ojcem, matką, bratem i siostrami.

- Jaką pomoc mieszkańcy Warszawy nieśli ukrywającym się osobom pochodzenia żydowskiego?
= Bardzo dużą. Polska nie jest antysemickim krajem. Ci, co twierdzą przeciwnie, głoszą nieprawdę i prowadzą bardzo złą, wrogą Polsce robotę. Pamiętajmy, że za wzięcie udziału w akcji ratowania Żydów groziła śmierć. Nie każdy mógł się zdobyć na takie ryzyko. Nie wszyscy rodzą się bohaterami. Mnie ratowało co najmniej trzydziestu Polaków. Co najmniej trzydziestu, z narażeniem życia. Jeden z kolegów, który pracował ze mną w Polskim Radiu, przechowywał mnie dziesięć dni w swym pięknym mieszkaniu. Rok przed końcem wojny przeprowadzał mnie z ulicy Narbutta w aleję Niepodległości i przeszedł tę trasę razem ze mną, o wpół do ósmej rano. Mówiłem mu wtedy: "Nie idźmy razem, bo nie mam żadnych dokumentów, po co ma pan razem ze mną zginąć". "Nie! Idziemy razem!" - zadecydował i powiedział jeszcze: "Pan ma większe szanse na przeżycie tej wojny, niż ja". I oto w przeddzień powstania warszawskiego udał się wraz z kolegą z podziemia na umówione wcześniej miejsce w celu zakupienia broni. Ktoś ich zdradził, własowcy postawili ich pod mur i rozstrzelali. Później dowiedziałem się, że był podporucznikiem AK.


- Co sądzi pan o opiniach, że powstawanie obozów śmierci na terenie okupowanej Polski nie jest rzeczą przypadku?
= To, że nazistowskie Niemcy zdecydowały się właśnie w okupowanej Polsce zakładać obozy koncentracyjne, nie ma nic wspólnego z Polską czy Polakami. Niemcom było tam po prostu najwygodniej budować obozy, gdyż nie musieli daleko dowozić więźniów. Polacy nie są w jakimkolwiek stopniu temu winni. Kto ponosi za tę tragedią winę, wie cały świat.
Redaktor Rytzler, zastępca naczelnego "Spiegla", przy okazji wydania moich pamiętników w Niemczech zapytał mnie, czy po tym, co przeżyłem, nienawidzę Niemców. Odpowiedziałem, że nie ma we mnie nienawiści. Jak bowiem cały naród można winić za to, co się wydarzyło. Odpowiedzialność ponoszą pewne zwariowane jednostki. Ta cała banda przywódcza, która już poniosła karę. Świat żyje dalej, a wraz z nim ja i inni. Nie chcę przecież za życia położyć się do trumny. Wiem jednak, co to są stany depresyjne. Gdy sobie pomyślę, że zagazowano mi całą rodzinę. Nie mogę jednak czuć nienawiści do całego narodu.

- Z pana inicjatywy w Yad Vashem posadzono drzewko upamiętniające postawę Polki, pani Boguckiej-Godlewskiej.
= Wraz z mężem pomagała ona przetrwać Żydom w okupowanej Warszawie. Byli to moi przyjaciele. Obydwoje już nie żyją. Byli nadzwyczajnymi ludźmi. Gdy trzeba było ratować innych, gotowi byli narażać również własne życie.

- W świecie dziś jednak głośniej o polskim antysemityzmie, niż o tym, że okupowana Polska niosła pomoc swym żydowskim braciom w potrzebie...
= W świecie istnieje nienawiść. Jeden nie jest w stanie polubić Turka, inny Afrykańczyka. Nie można jednak uogólniać, że cały naród jest antysemicki. W Yad Vashem 5600 drzewek upamiętnia tych z Polaków, którzy narażali swoje życie ratując innych. Czy tak łatwo było narażać się na śmierć, gdy miało się rodzinę? Dziś Polska liczy prawie 40 milionów ludzi. Czy na podstawie tego, że parę osób nabazgrze coś na murze, można mówić o całej Polsce, że jest antysemicka?


- Po wojnie, mimo przeżytej tragedii, postanowił pan, w miarę możliwości, żyć normalnie. Podjął pan ponownie pracę w radiu. Nie było to chyba takie proste?
= W radiu pracował wtedy również słynny dyrygent Grzegorz Fitelberg. Bardzo mnie lubił. Kiedyś powiedział do mnie: "Ja cię tak obserwuję. Straciłeś całą rodzinę i się tym w ogóle nie przejmujesz. Przypomnisz sobie jednak kiedyś moje słowa: gdy będziesz starszy, to wtedy będziesz bardzo cierpiał". I to się sprawdziło!

- Ożenił się pan, doczekał wnuków. Czy to pomaga właśnie panu żyć, po tych wszystkich okupacyjnych przeżyciach!?
= Żona moja, Halina, jest nadzwyczajnym człowiekiem. Jest Polką, podobnie jak moja synowa. Druga synowa jest Japonką. I w niczym mi to, oczywiście, nie przeszkadza. Udało mi się faktycznie! Mam dwóch synów. Jeden syn mieszka w Hamburgu, drugi w Japonii. Mam dwoje wnucząt. Anna Grabka-Szpilman, synowa hamburska, dała się poznać hamburczykom jako pierwsza solistka hamburskiego baletu Neumeiera. Tańczy we wspaniałych baletach. Tak więc życie toczy się dalej.

http://polish-jewish-heritage.org/pol/listopad_szpilman.html

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Chciałbym także przypomnieć choćby kilka osób pochodzenia żydowskiego, które oddały swe życie za polskość kresów wschodnich.

Wielką odwagą wsławił się uczeń gimnazjum Roman Felsztyn, walczący w obronie Lwowa pod dowództwem swojego starszego brata Tadeusza. Walczył w szeregach zdobywców cytadeli, zginął pod Obroszynem w Wielką Sobotę 19 kwietnia 1919 roku.

Roman Felsztyn urodził się 4 listopada 1901 jako najmłodszy syn Hermana Feldsteina i Heleny z Nossigów. Jego ojciec Władysław Herman Felsztyn, lwowski inżynier i wybitny finansista, a zarazem wielki patriota lwowski, zmienił nazwisko i wyznanie w proteście wobec antypolskiej postawy organizacji żydowskich, Synów swoich wychował w duchu polskiego patriotyzmu.
Tak scharakteryzowano postawę Romana Felsztyna w wydanej przed wojną publikacji poświęconej obronie Lwowa i Kresów Wschodnich (pisownia oryginalna): "Już jako uczeń 3-ciej klasy gimnazjalnej pracuje w studenckich kołach narodowych i marzy o Czynie. Jako 15-letni chłopak organizuje pierwszy we Lwowie sekcję studencką P. O. W., aby w ten sposób wraz z kolegami przygotować się do walki orężnej z wszystkiemi państwami zaborczemi, którą uważał za nieuniknioną. Był też dobrze znany w kołach pracowników patrjotycznej, tajnej pracy narodowej. Wyprzedził wypadki listopadowe i już w ostatnich dniach października z pożyczonym rewolwerem i kindżałem razem z kilkoma dobranymi towarzyszami rozbrajał żandarmów austrjackich. by tym sposobem przysporzyć broni, której brakło P. O. W. Po dokonaniu zamachu ukraińskiego opuścił dom i zgłosił się do plutonu szturmowego porucznika Wojciechowskiego.
Widzą go wtedy w pierwszych szeregach, dworzec, poczta i.t.d. W drugiej połowie listopada przydzielony do odcinka I kap. Monda bierze udział we wszystkich szturmach na Cytadelę. Po oswobodzeniu Lwowa należy do l p. strzelców i nie oddaje się tylko radości z odniesionego zwycięstwa, ale walczy dalej pod Grzybowicami, Dublanami, Skniłowem, Obroszynem i Persenkówką. Przechodzi następnie z kompanją Monda do 5 p. legjonów, gdzie stawia mężnie czoło Ukraińcom na Majerówce, w Krzywczycach i w Lesienicach. W kwietniu wreszcie w oddziale karabinów maszynowych baonu radomskiego poszedł chory, wbrew woli otoczenia i przełożonych, do ataku na Obroszyn, gdzie ugodziła go kula w serce i położyła koniec młodemu, bohaterskiemu życiu. Obdarzony niezwykłą inteligencją i wybitnym talentem poetyckim, rokował jak najlepsze nadzieje."

Matka Romana Felsztyna wydała tomik jego poezji, który do dzisiaj jest trudny do zdobycia. Jakby w proroczej wizji opisał swoją śmierć. „Pieśń o przyszłym życiu" kończy zwrotka:

A śmierć ma będzie piękna i wspaniała.
Jako też pięknem będzie i me życie ...
I na dusz wszystkich będzie strunach grała
I w każdej trąci ton szlachetny skrycie ...


CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Spośród polskich patriotów żydowskiego pochodzenia zasłużonych dla Polski i Lwowa znalazłem Salomona Pelza.

Salomon Pelz - syn ubogiej rodziny robotniczej, w którego przypadku "Polska szkoła w żydowskiej dzielnicy pierwsza rozbudziła w nim serdeczne zrozumienie i gorące umiłowanie polskości, które też przez całe życie kierowało jego myślami i czynami. Już jako uczeń szkoły wydziałowej zbierał i organizował współuczniów i rówieśników w polskie kadry skautowe, a jako słuchacz seminarjum nauczycielskiego wszedł odrazu w szeregi pracowników czytelni T. S. L. im. B. Goldmana. Świadomy swych zadań i celów, karny a skromny, pracował tu cicho, nie wysuwając się nigdzie, a z dziwną wytrwałością i niezachwianą wiarą w skuteczność i owocność tej pracy narodowej polskiej.
Wielka burza wojny wyrwała Pelza z tej pracy, wygnała na pole walk, gdzie służąc w armji austrjackiej, pozostawał nieprzerwanie w służbie frontowej. Gdy go w polu doszła wieść o organizowaniu legjonów polskich, pragnął dostać się do nich, niestety bezskutecznie. Listy jego z owego czasu tchną szczerym, serdecznym żalem z tego powodu, że nie może służyć w polskiem wojsku. Ziściły się jednak jego pragnienia wśród warunków niezwykłych. Oto wrócił z frontu włoskiego do Lwowa, zastał walki o miasto już w pełnym toku. Wobec tego, wypocząwszy ledwie po niezmiernych wysiłkach powrotu, zgłosił się natychmiast do służby, a już po kilku dniach objął komendę odcinka w ul. Bema po poruczniku Mazurze. Niedługo ją sprawował. Ugodzony kulą, zmarł po kilku dniach w szpitalu na Technice, osierocając żonę ."

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

"W czasie wojny zginęli prości Żydzi i wybitni Polacy.
Uratowali się wybitni Żydzi i prości Polacy.
Dzisiejsze społeczeństwo w Polsce - mówi Sandeuer - to żydowska głowa nałożona na polski tułów.
Żydzi stanowią inteligencję, a Polacy masy pracujące."


marecki

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Re: Marecki
Kilka wniosków stąd wypływa, np. trzeba nam pokoju i prawdy, ale nie będę tego wątku w tym temacie rozwijać (chcesz, to przesieś sprawę do innego).
Zauważyć tylko należy, że Żydzi rządzą taką potęgą, jak USA, nieprawdaż?
Pozdrawiam

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Następny z bohaterów, Polaków pochodzenia żydowskiego to Ludwik Uiberall, urodzony 28 października 1897 r. syn adwokata w Rzeszowie.
W Przemyślu uczęszczał on do VIII klasy gimnazjum gdzie "celował zdolnościami i zaletami swego pięknego charakteru, za które lubili go profesorzy i koledzy. Podczas inwazji rosyjskiej bawił we Wiedniu, gdzie złożył z odznaczeniem maturę w polskiem gimnazjum, a po ukończeniu pierwszego roku medycyny wzięty do wojska austrjackiego, odbył dwa razy kampanję włoską i ofensywę nad Piawą. Dwa razy ranny, zatęsknił do rodziny i kolegów i z ręką niewyleczoną wrócił do kraju.
Na wezwanie Ojczyzny zgłosił się jako ochotnik dnia l listopada do 10 p. p. wojska polskiego i walcząc z tak zwanymi „Ukraińcami" wkroczył 11 listopada do Przemyśla. Tu przy sforsowaniu mostu żelaznego na Sanie, krocząc na czele oddziału, został ciężko ranny i pomimo wysiłków i starań lekarzy zmarł w szpitalu dnia 4 grudnia. Leżąc na łożu śmiertelnem marzył o odsieczy Lwowa. Cztery dni przed śmiercią mianowany za waleczność podporucznikiem, odznaczony został po śmierci gwiazdą Przemyśla i krzyżem walecznych. Zwłoki jego spoczęły na cmentarzu izraelickim w Przemyślu ."


CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Żydożercy, szowiniści, piewcy narodow-religijnej nienawiści.
Chcecie zamydlić nam oczy , że nie jesteście antysemitami. Jednak podkreślacie swoją nienawiść do Żydów, ceniąc tylko tych spośród nich, którzy postępowali zgodnie z narodowo-katolickim interesem często porzucając wiarę ojców. Nadal walicie po oczach dyskryminacją narodowościową z pozycji megalomanii katolickiej. A przecież na prosty chłopski rozum prawda jest taka, że każdy dobry człowiek, wybitny i sławny, zasługuje na uznanie, niezaleznie od narodowości, wyznania, czy koloru skóry.... Ale wy do tej prostej, humanistycznej prawdy nigdy nie dojdziecie, stojąc za barierą jedynie słusznej religii i szowinizmu katonarodowego.

Dla urozmaicenia coś innego. Coś, co dotyczy ludu izraelskiego.

Postawmy sobie pytanie: co jest tym, co moglibyśmy nazwać cechą natury Żydów. Czy Żydzi są genetycznie nieprzeciętni? C.P. Snow, wybitny fizyk brytyjski, powiedział: "oni są genetycznie nieprzeciętni gdyż dają cztery dziesiąte jednego procenta światowej populacji a zawładnęli dwunastoma procentami wszystkich zaszczytów".

Trudno byłoby być konsekwentnym i antysemitą. Dlaczego? Przeczytaj i sam sobie odpowiedz:

Jeśli interesujesz się nauką ścisłą, to pamiętaj że wielcy fizycy Albert Einstein i Gerhard Herzberg byli Żydami. A wielki żydowski mąż stanu, Chaim Weizmann, to chemik. Jeśli jesteś antysemitą, to nie przyjmuj ich twierdzeń, gdyż są żydowskie.

Mógłbyś powiedzieć: "przez nich (Żydów) mam ból głowy". To w takim razie nie możesz wziąć aspiryny. Człowiek, który dał nam ten wynalazek, czyli salicylan, który pomaga na ból głowy to Bayer, Żyd. Gdy pójdziesz do dentysty nie pozwól na zastrzyk przeciwbólowy. Człowiek, który dał nam novocainę nazywał się Tarbo i był Żydem. Jeśli chorujesz na pewnego rodzaju dolegliwości sercowe, nie przyjmuj digitalisu - dał go bowiem Solomon Striker - Żyd. Nie rób testu Wassermanna przed wstąpieniem w związek małżeński. Wassermann był Żydem. Nie stosuj leczenia Salka powstrzymującego paraliż dziecięcy. Skal był Żydem. Nie studiuj psychologii. Ojcem współczesnej psychologii był Żyd.

Nawet Baruch Spinoza (1632-1677), to największy filozof żydowskiego pochodzenia - należał do sefardyjskiej gminy w Amsterdamie, zastał jednak z niej wyrzucony pod zarzutem herezji. Odmówił przyjęcia chrztu i do śmierci nie należał do żadnej wspólnoty religijnej. Argentyński filozof Leon Dujovne, również jest Żydem. Nie czytaj książek Zygmunta Freuda, gdyż to Żyd. Słynny amerykański prawnik Louis Brandeis to również Żyd.

Powiesz wtedy być może: jestem lojalnym Amerykaninem. Pamiętaj, że jeśli jesteś antysemitą, to człowiek który sfinansował Krzysztofa Kolumba był Żydem. Natomiast wbrew zakorzenionej tradycji nie jest pewne, czy sam Krzysztof Kolumb (1451-1506) był z pochodzenia Żydem. Pewne jest natomiast żydowskie pochodzenie innego odkrywcy, kosmonauty Borysa Wołynowa.

Ten który pomógł finansowo rewolucji amerykańskiej też był Żydem (Hiam Solomon). Innym znanym żydowskim finansistą był Bernard Baruch.

Powiesz więc może dla odmiany: będę komunistą. Ale jeśli jesteś antysemitą, nie możesz, gdyż Karol Marx był Żydem. Z najbliższych współpracowników Lenina - Lew Trocki, Lew Kamieniew, Jakow Swierdłow to byli Żydzi. Żydowskiej tożsamości nie mogą wyprzeć się również bliżsi nam politycy, tacy jak dr Bruno Kreisky (socjalistyczny kanclerz Austrii w latach 1970-1983), dr Henry Kissinger (amerykański polityk i politolog), czy Henry Morgenthau (dyplomata z USA).

Nie czytaj pism i książek takich ludzi, jak Marcel Proust czy Franz Kafka, gdyż to byli Żydzi. Nie wolno zapomnieć nam o żydowskich korzeniach zasymilowanego pisarza Ilja Erenburga. Pisarz Norman Mailer, był także Żydem. Pamiętaj jeszcze o Szmuelu Josefie Agnonie i Rth Prawer Jhabvalu. W Polsce, pisarzami o żydowskim pochodzeniu byli: Julian Tuwim, Bolesław Leśmian, Antoni Słonimski, Mieczysław Jasturn, Włodzimierz Slobodnik, Arnold Słucki, Jan Brzechwa, Stanisław Jerzy Lec, Anatol Stern, Janusz Korczaj i inni.

Nie zapoznawaj się z dziedzictwem sztuki takich artystów jak Camille Pissarro czy Gustaw Mahler. To Żydzi. Brytyjski rzeźbiarz Sir Jacob Epstein, to też Żyd.

W żadnym przypadku nie słuchaj wykonań dzieł światowej muzyki wykonanych pod batutą kompozytora i dyrygenta Leonarda Bernsteina. To przecież też jest Żyd. Francuski kompozytor Jacques Offenbach, to także Żyd. Radzieccy skrzypkowie Dawid Ojstrach i Igor Ojstrach, też Żydzi. A George Gershwin? Również był Żydem. Pamiętajmy również o żydowskim pochodzeniu Leonarda Cohena i Boba Dylana. A przecież piosenkarz Sammy Davis Jr, tak znany w USA, to również Żyd. W Polsce w XIX wieku, przez długi czas dyrektorami Opery w Warszawie byli Żydzi, Adam Muncheimer i Ludwik Grossman. Głównym fundatorem Warszawskiej Filcharmonii (otwartej w 1901r.) był Aleksander Reichman.

Przypadkiem nie oglądaj również filmów reżysera Siergieja Eisensteina, gdyż wedle prawa rabinicznego był Żydem. Znana aktorka Marilyn Monroe przeszła na judaizm. W jej przypadku powodem były względy matrymonialne, gdyż poślubiła znanego pisarza Arthura Millera, Żyda. To tylko jeden z licznych przypadków wśród ludzi show bussinesu. Słynni komicy, bracia Marx, to Żydzi. Ale chyba najbardziej znanym żydowskim aktorem jest Chaim Topol. Jest tu jeszcze producent filmowy, Samuel Goldwyn, to również Żyd. A reżyser Woody Allen, także.

Mówisz: wstąpię do Kościoła Katolickiego. Nie możesz, gdyż zgodnie z wiadomościami z Jerusalem Post pierwsi papieże w liczbie 33 byli Żydami. Dobrze, w takim razie mówisz: wstąpię do Armii Zbawienia. Nie bowiem, zgodnie z prawem powrotu William Booth był Żydem. Jego matka była Żydówką, a przez to prawo on stał się Żydem. Możesz oczywiście połączyć bycie Żydem i chrześcijaninem, tak jak to uczynił brytyjski biskup dr Hugh Montefiore. Powiesz więc: będę chrześcijaninem. Dobrze, ale przecież Jezus był Żydem.

Copyright ©2002-2007 by Gedeon

Zasady proste w życiu mam - nie czyń drugiemu tego, czego ty nie chcesz sam.



Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Czyżby Zuzannę i spółkę ruszyło sumienie? A co się stało z postem co to paplik pisał o Żydach a Zuzanna była taka pryncypialana, narodowo-katolicka?
Czyżby cenzura na 4lomza?

Do patriotycznych Polaków-Żydów proszę dopisać Adama Michnika.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

ci rowniez zasluzyli sie dla polskosci, chetnie poczytam hymny pochwalne:

Jarosław i Lech Kaczyński – Kalkstein
Bronisław Geremek - Berele Lewartow
Zyta Gilowska - Zyta Morgenstein
Hanna Gronkiewicz-Waltz - Hajka Grundbaum
Aleksander Małachowski - Jakub Goldsmith
Tadeusz Mazowiecki - Icek Dikman
Adam Michnik - Aaron Szechter
Stefan Niesiołowski - Aaron Nusselbaum
Jan Nowak-Jeziorański – Jojne Kalwas
Jan Olszewski - Izaak Oksner
Janusz Onyszkiewicz - Jojne Grynberg
Zbigniew Romaszewski - Rychbaum
Hanna Suchocka - Hajka Silberstein
Aleksander Kwaśniewski - Izaak Stoltzman
Lech Wałęsa - Lejba Kohne

marecki

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

na opał

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Od dziś zaczynam stosować powiedzenie: Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze lub żydowskie interesy (handełesy)

Zuza

"Wystarczy bierność dobrych ludzi, aby zło zwyciężało" (E. Burke)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Warto wspomieć o innym wybitnym polskim patriocie żydowskiego pochodzenia, niezłomnym rzeczniku zbliżenia polsko-żydowskiego, lekarzu Ludwiku Hirszfeldzie, autorze tak niesłusznie dziś przemilczanych pięknych wspomnień "Historia jednego życia".
W książce tej niezwykle uczciwie ukazywał całą złożoność stosunków polsko-żydowskich, pokazując, w jak wielkim stopniu także i sami Żydzi byli odpowiedzialni za trudności we wzajemnych stosunkach obu narodów. Oto jakże wymowny fragment książki Ludwika Hirszfelda: "Wkład Żydów zasymilowanych w kulturę polską był niemały. Ale jednocześnie w Polsce żyły masy fanatyków hołdujących najgorszym przesądom, ubierających się odrębnie, odżywiających się i mówiących inaczej niż otoczenie i dla których polska kultura była obca, w najlepszym razie obojętna. We wschodnich województwach Żydzi zachowali sympatię dla kultury rosyjskiej, z którą się rozstali stosunkowo niedawno. Proletariat żydowski sympatyzował ze względów zrozumiałych z komunizmem".
Warto przypomnieć również dziś wciąż tak mało znany list Hirszfelda do Jerzego Borejszy z 27 października 1947 r., w którym ubolewał, że "nacjonaliści żydowscy nienawidzą Polaków więcej niż Niemców, i że świadomie lub nieświadomie idą w kierunku proniemieckim, tak jak to zresztą przewidziałem w mojej książce (...). Jeśli nie podkreślam tych spraw publicznie, to dlatego tylko, by Żydom nie szkodzić i nie pogłębiać przepaści, którą kopie nacjonalizm żydowski pomiędzy Żydami i Polakami" (cyt. za: B. Fijałkowska "Borejsza i Różański. Przyczynek do dziejów stalinizmu w Polsce", Olsztyn 1995, s. 139)

Zuza

"Wystarczy bierność dobrych ludzi, aby zło zwyciężało" (E. Burke)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

A Kopernik była kobierą.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

miało być kobietą.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

A może Skłodowska też?!!

apostata


Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Szalom paplik/inkwizytor!
Witam żydokomunę!

Dziękuję, że potwierdzasz moje przepuszczenia, że jedyną i podstawową sprawą, na której opierasz swoje brednie jest wmawianie Polakom ich rzekomego antysemityzmu. Dlatego przykłady szlachetnych i wiernych Polsce Żydów traktujesz, jako zdradę wiary ojców. Rozumiem, że nie jest to jedynie pustosłowie i jeździsz do synagogi na modlitwy. Szkoda, że twój poziom umysłu nie potrafi pojąć tego, że jeśli mieszka się na ziemi, która przygarnęła i dała schronienie, kiedy inne narody wyrzucały Żydów ze swoich terenów, to należy szanować kulturę, wiarę i tradycję gospodarzy. Ty plugawisz wszystko, co tradycyjne, polskie, katolickie, jesteś przykładem brudu ludzkiego, który nie ma szacunku dla innych.

Podając przykłady naukowców żydowskich, ciekawe, czy przed zażyciem każdego leku, zabiegiem, itd. sprawdzasz, czy czasem twórcą, odkrywcą nie jest naukowiec niemiecki, który mógł pracować dla nazistów w czasie III Rzeszy. Jesteś prymitywny, co już wcześniej zauważyłem, aż dziw, że są dzieciaki, które wierzą w tak durne porównania.





Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Hail Hitla! pojebusie

Ten kato-narodowiec jest zły, bo jest on fałszywym, dwulicowym, szowinistycznym, zakompleksionym gnojkiem, rasistą, rusofobem, zadufanym, zaślepionym propagandowymi pseudo patriotycznymi hasłami, cieniem człowieka, najzwyklejszym robakiem.

SZOWINIZM
1. ‘skrajny nacjonalizm; ideologia, w której uwielbienie dla swojego narodu jest połączone z pogardą dla innych narodów, nienawiścią do nich i odmawianiem im tych praw, które przyznaje się swojemu narodowi’: Wielkomocarstwowy szowinizm zawsze był mi obcy. Szowinizm zwykle prowadzi do wojen. 2. ‘postawa charakteryzująca się brakiem tolerancji wobec innych grup i domaganiem się uprzywilejowania dla grupy do której się należy i którą się bezkrytycznie wywyższa’:
SZOWINISTA 1. ‘skrajny nacjonalista; człowiek którego cechuje szowinizm w zn. 1’: Ci szowiniści gotowi są wywołać pożogę na całym kontynencie, byle tylko pokazać wyższość swojego narodu.
fr. chauvinisme, chauviniste.

Czterech pancernych i kapelan.

Zasady proste w życiu mam - nie czyń drugiemu tego, czego ty nie chcesz sam.



Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Kochani Łomżanie!

Dziękuję za informację, faktycznie sądząc po zainteresowaniach i treściach, które kopiuje plugawiący polskość, tradycję, Kościół, posądzający nas o antysemityzm poplik/inkwizytor można powiedzieć, że jest to szowinista żydowski. Proszę porównać treść jego wcześniejszego postu (10-02-08 21:57) z linkiem który podam:

http://www.izrael.badacz.org/kultura/antysemityzm.html

Od dawna pisałem, że to prymityw i nie jest zdolny do samodzielnego stawiania mądrych tez i ich udowadniania. Podany link doskonale pokazuje skąd ten człowiek czerpie „wiedzę”.

Piszecie, że jest może to być żydowski znachor ze szpitala Wiesław Wunderlich. Tak współpracował on ze szmatławcem i jest zdolny do takich tekstów. Ustalenie adresu paplika nie jest trudne.





Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Hail Ducze! Benito-Slobo-Mussolino-Miloszewiczo-Karadziczu

"Istotną cechą każdego patriotyzmu jest również poprawny stosunek do innych narodów. Pomijanie tego elementu prowadzi do podporządkowania interesów innych narodów interesom własnego narodu. Towarzyszy temu najczęściej podnoszenie prawdziwych i urojonych zalet własnego narodu, żądanie szczególnych przywilejów, przypisywanie sobie specjalnej misji do spełnienia. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest rosnąca niechęć do przedstawicieli innych narodów, przypisywanie im wad, działań skierowanych przeciwko „naszemu" narodowi - do wrogości. Tak rozumianą, jednostronną wersję patriotyzmu nazywamy nacjonalizmem. Efektem narastania nacjonalizmów są waśnie i wojny międzynarodowe, wojny domowe oraz czystki etniczne". — Czytamy w gimnazjalnympodręczniku „Wiedzy o społeczeństwie i wychowania obywatelskiego" autorstwa Hanny Konopki (Warszawa 1999, s. 61-62).

Czterej pancerni i kapelan.

Zasady proste w życiu mam - nie czyń drugiemu tego, czego ty nie chcesz sam.



Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Władysław Tocki albo Wiesław Wenderlich, czyli Paplik vel Inkwizytor - akwizytor antypolskości i po(d)stępu chciał przyjąć po piłkarsku - "na klatkę" uderzenie Pola, a tu cios spadł na głowę. I widać rezultaty.
"Hail Hitla! pojebusie..." itd. Pomysły półŻyda na życie (z komunistami lub obok nich, czy wręcz w opozycji, jak Michnik z Kuroniem) to Polska zatruta pomówieniami o katonacjonalizm, kseno-, anty-.
Powoli zaczynamy to rozumieć. Nie ma większego nieszczęścia niż duch narodu zatruty przez polskojezycznych pół-Żydów. Wysługujących sie dawniej Moskwie, a dziś Brukseli, czy komukolwiek.
A więc, kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze lub półżydowskie interesy (handełesy). Myślę, że uczciwy Żyd złoży ofertę i albo robimy intetres, albo nie. A zadekowny połŻyd zatruwa wszystko dokoła w niewiadomo czyich potfelach.

Zuza

"Wystarczy bierność dobrych ludzi, aby zło zwyciężało" (E. Burke)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Chciałabym wspomieć słynnego poetę, pisarza, dramaturga i eseistę pochodzenia żydowskiego Antoniego Słonimskiego.
Już w latach 20. niejednokrotnie dawał wyraz swemu ogromnemu rozdrażnieniu z powodu wymierzonych w niego w związku z jego polskością ataków szowinistów żydowskich. Żona Jarosława Iwaszkiewicza - Anna Iwaszkiewiczowa zanotowała w swym dzienniku pod datą 15 września 1923 r., jak Słonimski, skrajnie poirytowany nietolerancją i atakami żydowskich szowinistycznych fanatyków wykrzyknął w pewnej chwili: "Psiakrew, żydostwo tu się panoszy, jestem Polakiem, katolikiem i endekiem".

Niewiele miesięcy później Słonimski szczególnie dotkliwie odczuł na własnej skórze skutki wybujałej drażliwości narodowej niektórych Żydów z kręgów artystycznych. Stało się to po opublikowaniu przez niego artykułu bardzo negatywnie oceniającego wystawę prac Henryka Berlewiego, otwartą w marcu 1924 r. Natychmiast znalazła się grupa Żydów, którzy oskarżyli Słonimskiego o antysemityzm (!) z powodu krytyki prac artysty żydowskiego. A. Iwaszkiewiczowa odnotowała w swych dziennikach uwagi o starciu Słonimskiego z generacją żydowskich artystów, "którzy swą ordynarnością i blagą starają się tyle hałasu urządzić w Warszawie". Komentowała: "Zawsze nie znosiłam całej tej bandy i nigdy nie chciałam, żeby mi kogokolwiek z nich przedstawiano. Oni po prostu wszyscy nie mogą znieść i strawić tego, że Tolek czuje się Polakiem. Nie mogą mu wybaczyć tego, że w ich produkcjach wytknął im wszystkie charakterystyczne cechy narodowe. Tolek mówi, że najwięcej w tym wszystkim oburza go i irytuje ta niesłychana bezczelność, i to, że według nich oni są nietykalni. Można krytykować wszystkich: Francuzów, Niemców, Rosjan, ale nie Żydów" (A. Iwaszkiewicz "Dzienniki", Warszawa 1993, s. 36).
Oburzony na swych fanatycznych żydowskich krytyków Słonimski opublikował w "Wiadomościach Literackich" (nr 35 z 31 sierpnia 1924 r.) głośny artykuł "O drażliwości Żydów". Napisał w nim wprost: "Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić"

Zuza

"Wystarczy bierność dobrych ludzi, aby zło zwyciężało" (E. Burke)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Cecha charakterystyczna kościelnych: zainteresowanie osobą, a nie poglądami. Oni nie mogą przeboleć problemu: czy ten ateusz to jakiś przeciętny człowiek, czy też ktoś szczególny, znany. Oni chcą walczyć z ludżmi, a nie z ich poglądami.
A ja Kmicicowej Zuzannie nie robię zarzutu, że broni swego Kmicica vel Stana vel Pol1, a Kamil też pachnie tą samą, ciemnogrodzką krwią. Rozmnażacie sztucznie swoje poglądy, które faktycznie płodzone są tylko w jednej familli, pod jednym przywództwem ideowym: Kmicicem.

Odrzucacie zdecydowanie setki bóstw czczonych na całym świecie. Histerią reagujecie, gdy ktoś kwestionuje wasze bóstwo i gotowi jesteście zabić gdy, na dodatek, zarzuca się wam nietolerancję i dyskryminację.

apostata


Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

No ale jak podjąć dyskusję z takim polskojęzycznym "inteligentem":

Autor: paplik (---.elomza.pl)
Data: 11-02-08 19:30

Hail Hitla! pojebusie

Ten kato-narodowiec jest zły, bo jest on fałszywym, dwulicowym, szowinistycznym, zakompleksionym gnojkiem, rasistą, rusofobem, zadufanym, zaślepionym propagandowymi pseudo patriotycznymi hasłami, cieniem człowieka, najzwyklejszym robakiem.


Pozostaje wtedy przyjąć do wiadoności:
"KONTAYTY - tygodnik żydokomuny podlaskiej"
i wykonania:
"KONTAKTY"...kupujesz, szmatławiec utrzymujesz!
____________________________
Niech Ci Bóg wybaczy!
Ja Ci wybaczam, ale nie zgadzam się na dalsze zatruwanie Polski antypolskim i antykatolickim postkomunistycznym bełkotem

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Jeszcze dwie postaci - Polacy pochodzeina żydowskiego zasłużeni dla Polski.

Wilhelm Feldman
, znany historyk, już jako 15 letni chłopak o mało nie został zlinczowany przez gniewny tłum żydowskich wiernych z "profanację świątyni" po tym jak wystąpił podczas uroczystości w synagodze zbaraskiej z gorącym przemówieniem na cześć polskiego bohaterstwa z okazji 200 rocznicy odsieczy wiedeńskiej, później chciał walczyć za Polskę, lecz został zwolniony z Legionów z racji podeszłego wieku.

Bernard Mond, zupełnie zapomniany generał, d-ca 205 pp. w Bitwie Warszawskiej w 1920 r., złożonego głównie z ochotników - szewców warszawskich.

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Wszystkim zainteresowany poznaniem różnych wątków z polskiej historii, często przemilczanych lub fałszowanych przez media polskojęzyczne polecam czytanie artykułów, oglądanie nagrań ze strony znakomitego polskiego historyka prof.dr.hab. Jerzego Roberta Nowaka:

http://www.jerzyrobertnowak.com/

„ (...)Teksty Profesora J.R. Nowaka bezpośrednio ukazują prawdę o pseudo elitach politycznych, próbach fałszowania polskiej historii przez pseudo historyków, manipulacjach i cenzurze w mediach, antypolonizmie, aferach. Profesor Jerzy Robert Nowak jest mistrzem polemiki, swoje teorie podpiera faktami, potrafi bezpośrednio i odważnie demaskować obłudę i kłamstwa, co najczęściej kończy się ucieczką przeciwników od dyskusji.

Po 1989 roku prof. J.R. Nowak odegrał większą niż ktokolwiek inny w Polsce rolę w ukazywaniu zagrożeń antypolonizmu i przełamywania tabu wokół problematyki żydowskiej (kilka książek, bardzo obszerne teksty do „Encyklopedii Białych Plam" i ponad 200 artykułów). Szczególnie duże zainteresowanie wzbudziły dwa kolejne cykle publicystyczne o stosunkach polsko-żydowskich: „Przemilczane świadectwa" (47 artykułów na łamach „słowa - Dziennika Katolickiego") i 30 dwukolumnowych artykułów „Za co Żydzi muszą przeprosić Polaków" w „Naszej Polsce". W 1999 r. ukazała się jego pionierska książka „Przemilczane zbrodnie", przerywająca długotrwałe milczenie o zbrodniach popełnionych przez zbolszewizowanych Żydów na ich polskich sąsiadach. W 2001 r. prawdziwym bestsellerem stała się jego książka „100 kłamstw J.T. Grossa". W 2003 r. Polonia amerykańska wydała angielski przekład tomiku „Kogo muszą przeprosić Żydzi".
Nader cennym źródłem wiedzy o obrazie Polski i Polaków w świecie stały się dwa kolejne wydania książki J.R. Nowaka „Myśli o Polsce i Polakach". Jego dwutomowe „Zagrożenia dla Polski i polskości" stały się prawdziwym bestsellerem 1998 r., podobnie jak wydany rok później „Czarny leksykon" (demaskatorski obraz ludzi z polskich pseudoelit). Wielkim zainteresowaniem cieszyły się również jego książki: „Kościół a Rewolucja Francuska" (wydana w 2003 r. w Czechach), „Walka z Kościołem wczoraj i dziś", „Spory o historię i współczesność" (ponad 650-stronicowy wybór dorobku publicystycznego) i „Czarna legenda dziejów Polski", demaskująca rozliczne dzisiejsze próby zafałszowywania polskiej historii. W latach 2001-2002 ukazały się 2 tomy wyboru kazań ks. prałata H. Jankowskiego - „Ks. Jankowski na przekór kłamstwom" w wyborze J.R. Nowaka i z jego obszernymi wstępami.
Od 2000 r. w wydawnictwie MaRoN, w serii "Biblioteka książek niepoprawnych politycznie" ukazało się ponad 20 tomików J.R. Nowaka. W 2001 roku wyszła jego obszerna książka "100 kłamstw Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem". Konsekwentna obrona polskości prowadzona przez prof. J.R. Nowaka naraziła go za to na różne ataki i szkalowanie w kraju (na łamach „Gazety Wyborczej", „Wprost", „Tygodnika Powszechnego", „Midrasz", etc.). Ciągle próbuje się blokować dotarcie do jego książek na terenie całego kraju.(...)”
To fragment wstępu opisującego bogata działalność publicystyczno-historyczną tego człowieka, niezłomnie demaskującego plugastwa i kłamstwa środowisk antypolskich. Polecam serdecznie tą stronę. <
Pan profesora można zobaczyć na spotkaniach, które organizuje, a także co miesiąc prowadzi w katolickiej stacji „Radio Maryja” cykl audycji „Minął miesiąc” gdzie bezlitośnie demaskuje wszelkie kłamstwa i pokazuje oszczerstwa antypolskie jakie pojawiły się w mediach.

Ciekawostka, mimo, ze jest to stacja katolicka, znam wielu ateistów, ewangelików, którzy wpłacają pieniądze na Radio Maryja, bo są miłośnikami uczciwych widomości politycznych, które czerpią z tej rozgłośni. Najbardziej znanym jest prof. Bogusław Wolniewicz. Codziennie słuchają serwisu po 13**, a także „Rozmów niedokończonych” ok. 21.45 na tematy polityczno-historyczne i comiesięcznych programów z profesorem Nowakiem.

Posłuchaj i Ty a szybko zauważysz, jak prymitywne są pomówienia antypolskie płynące z wielu mediów polskojęzycznych, w tym szmatławca „Kontakty”. Będziesz miał wiedzę i nie dasz się oszukać plugastwu antypolskiemu.





Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

A ja przypominam wam waszego patrona nad patrony, niejakiego E. Niewiadowmskiego, który zamordował pierwszego prezydenta II RP G. Narutowicza. Był to fanatyk prawicy katolicko-narodowej, antysemita. Zabójstwo prezydenta nastąpiło po nachalnej nagonce środowisk klerykalno-narodowych /tzw. CHJENY/ zarzucających wybór Narutowicza głosami Żydów. Po wykonaniu wyroku smierci na zabójcy odprawiane były msze święte ku czci zamachowca z pielgrzymkami na jego grób włacznie. Oto wasz faktyczny "wzór patriotyczny". Nie kamuflujcie się udawanym zauroczeniem spolonizowanymi i skatoliciałymi Żydami, bo wasz szowinizm jest krwią splamiony od zarania dziejów po dzień dzisiejszy.

Z wyrazami pogardy dla Kmicicowych szowinistów:

Czterej pancerni i kapelan.

apostata


Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Nie moge zrozumieć rysowania nowych linii podziału.
Nie mogę zrozumieć agresywnych wypowiedzi w formie postów, które poza inwektywami, nie wnoszą nic nowego do bieżącego watku.
Każdy z nich stara się sprowadzić tematykę na poletko swoich obsesji.
Obsesyjna nienawiść do Kościoła wyrażona przez paplaka, czy inkwizytora ma niewiele wspólnego z wątkiem załozonym przez Kamil***'a.
Jeśli już poruszasz waść kwestię żydowskiego pochodzenia Jezusa Chrystusa, to przyjmij do wiadomości, że dwudziesty wiek przyniósł w Kościele Katolickim wiele indywidualności pochodzenia żydowskiego i wywodzących sie z tego kregu kulturowego. Ba - Kosciół Katolicki - wyniósł w tymże XX wieku na ołtarze św. Teresę Benedyktę od Krzyża (Jan Paweł II w 1998 r) - Edyta Stein. Pochodzenia żydowskiego był Jean-Marie Lustiger , kardynał , arcybiskup Paryża. Dlaczego wspominam o nich w niniejszym watku dotyczącym polskich patriotów pochodzenia zydowskiego?, Ano dlatego, że niektórzy bezmyślnie powtarzają tezy, o żródle antysemityzmu w kosciele katolickim. Jest to bzdura, która powtarzana przez media przynosić zaczyna owoce w sposobie myślenia panów paplaka czy inkwizytora. Dla innej okolicznosci przypomniałem tutaj te a nie inne postaci. Św. Teresa Benedykta urodziła się we Wrocławiu, zaś zginęła w Auschwitz, Jean-Marie (Aaron) Lustiger pochodził z rodziny, która wyemigrowała z Będzina.
W celu uzupełnienia listy patriotów polskich pochodzenia żedowskiego zapraszam na Stare Powązki w Warszawie. Najokazalsze grobowce, w których spoczywaja Żydzi, którzy z wyboru zostali Polakami i Katolikami: Lilpopowie, Kronenbergowie, Epsteinowie, Lesserowie. Lesmanowie itd.
W celu wyjaśnienia stanowiska przedstawicieli kościoła, przytoczę tu słowa kardynała Lustiger'a "Ja zaś otrzymałem wiarę, otrzymałem Chrzest, ale do końca pozostałem Żydem, jak wszyscy apostołowie". Podobnie do tego nie powinno dziwić , że wśród przywołanych nazwisk byli wspaniali Polacy, patrioci, którzy tak jak apostołowie do końca pozostali Żydami.
Na koniec proponuje drobna wycieczkę w Łomży. W miejscu egzekucji powstańców styczniowych na Szosie Zambrowskiej, jest tablica z nazwiskami powieszonych powstańców. Nie wszystkie nazwiska polsko brzmią - imiona też. I wypadałoby przypomnieć, że do 1939 roku była w Łomży ulica Berka Joselewicza, pułkownika wojska polskiego z lat 1794-1809. To pod jego dowództwem, w czasie insurekcji kosciuszkowskiej utworzono 500 osobowy pułk lekkokonny starozakonny, który został wybity niemal do nogi w czasie obrony Pragi.

(........)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Jacek16:

Ja nie dewauluję wartości nikogo, nawet Żyda, który dobrze żył "po Polsku". Natomiast dostrzegam zakłamanie i obłudę Kamilowych szowinistów, którzy hołdując tylko tym Żydom, którzy przyjęli katolicyzm, bądż postępowali po "katolickiemu" chcą zamaskować swoją atysemicką nienawiść do Żydów jako narodu /patrz przestępcze posty Kmicica-Pol1/. Ja dałem przykłady wielu Żydów słynnych, zasłużonych i wybitnych w różnych dziedzinach, którzy niekoniecznie byli katolikami, bo nie jestem antysemitą. Kmicice jako antysemici wynoszą na piedestał tylko przechrztów postępujących jak kato-narodowcy. Oni bowiem gotowi są zabić za porzucenie katolicyzmu-wiary ojców, a zrobią laskę nawet Żydowi, który porzuci również wiarę swych ojców, przyjmując, bądż postępując jak katolik.

Stanowczo odrzucasz istnienie tysięcy bogów czczonych przez inne religie, ale czujesz się oburzony, gdy ktoś odrzuca istnienie twojego boga.

Zasady proste w życiu mam - nie czyń drugiemu tego, czego ty nie chcesz sam.



Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Szalom paplik/inkwizytor!
Witam żydokomunę!

Nie spodziewajcie się po człowieku, który ma chorobliwe obsesje na punkcie kościoła katolickiego, tradycji, kultury polskiej, by pisał i zachowywał się normalnie. Wystarczy przeczytać jego posty-paranoje, by zrozumieć, że to człowiek, który albo ma kłopoty z psychiką, a może jest to chorobliwa nienawiść do polskości, Kościoła o podłożu osobistym. Na przykład w młodości ktoś go zranił, powstał uraz w psychice. Po latach nawarstwiania się, w ten sposób próbuje dać upust swojej nienawiści. To łagodniejsza wersja tłumacząca jego obsesję na tym punkcie.

Inna to prymitywny szowinizm żydowski. Potwierdzeniem może być post powyżej, kiedy odsądza od wiary swoich pobratymców Żydów, którzy według niego wyrzekli się religii(!),(oczywiście to kłamstwo, bo oni dalej zachowali wiarę mojżeszową), ponieważ wyrażają miłość do ziemi, ludzi, którzy dali im schronienie, stworzyli, jak wyrażali się Żydzi przez wieki „raj żydowski w Polsce” „judeum paradisus”. Taki był u nas „antysemityzm”, że zjeżdżali się do 1939 roku do Polski Żydzi z całej Europy.

Takie sprawy nie docierają do chorego z nienawiści do polskości paplika/inkwizytora. On zna wyuczone jedno słówko „antysemityzm” i próbuje, co śmieszy, wmawiać je wszystkim, którzy pokazują podłości żydowskie, jak wskazywanie na tych terenach przez Żydów-komunistów w 1939 roku Rosjanom rodzin polskich do wywózki na Syberię (pojechało wiele transportów), czy bezczeszczenie kościołów, a obecnie plucie na polskość i kłamliwe posądzenia o mordy Żydów mieszkańców ziemi łomżyńskiej przez żydowskich oszczerców z brukowca ”Kontakty”. Jest to podłe i żałosne zachowanie, którego nic nie tłumaczy. Wychodzi prawdziwa natura tych ludzi, którzy dla srebrników będą kłamali, plugawiąc Polaków i ziemię, na której się wychowali.





Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Hail Hitla, Hail Ducze, Hail Niewiadomski, szkodniku dla Polski szowinizmem... Kmicicowy oszołomie:

To ty głosisz kretyński antysemityzm gloryfikując tylko tych Żydów, którzy porzucili wiarę ojców. Mnie za porzucenie "wiary ojców" spaliłbyś żywcem w jakiejś stodole razem z moimi małymi dziećmi, bezstronną żoną i starymi rodzicami, a pózniej stroiłbyś nabożne miny niewiniątka, klęcząc przy ołtarzu swojego kościoła.
Udajesz, że pocałowałbyś nawet Żyda w dupę za to tylko, aby "porzucając wiarę ojców" klęczał jak katolik. Bo ty nienawidzisz wszystko co niekatolickie. Dla mnie wszystkie religie są równoprawne i wszystkie dogmaty szkodliwe człowiekowi są głupie /katolickie, Żydowskie i inne/. Szczególnie brzydzę się szowinizmem narodowo-religijnym kazdego wyznania. Twoje bohaterstwo mierzone jest zamachem E. Niewiadomskiego na prezydencie Narutowiczu.
Nie doszukuj się innych przyczyn ateizmu i porzucania katolicyzmu przez coraz więcej ludzi /ostatnio robią to wybitni księża katoliccy jak np. Węcławski czy dawny o. Obirek/ niż zwykła mądrość ludzka, chęć wyzwolenia się od fałszu, zakłamania, zabobonów itp. itd...

Precz ze zniewoleniem człowieka przez okrutnego boga i jego czcicieli!

Zasady proste w życiu mam - nie czyń drugiemu tego, czego ty nie chcesz sam.



Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Postać Aarona Jean-Marie Lustiger'a i jego słowa ".... otrzymałem wiarę, otrzymałem Chrzest, ale do końca pozostałem Żydem, jak wszyscy apostołowie". , przytoczyłem, spodziewając sie riposty w stylu , w jakim ją otrzymałem. Adwersarz generalizuje w swoim poście"Kmicice jako antysemici wynoszą na piedestał tylko przechrztów postępujących jak kato-narodowcy." Sformułowanie to jest wewnętrznie sprzeczne. Ten sposób rozumowania, bez znajomości postaw uczestników ruchów narodowych w XIX i XX wieku - przed narodowym socjalizmem Hitlera wiedzie wprost do absurdalnych uogólnień, które moga znakeźć cień uzasadnienia w stosunku do XVII wiecznej Hiszpanii czy pełne uzasadnienie w stosunku do Francji okresu zbrodni rewolucji francuskiej, w realiach polskich przeniesiony zostaje na inna płaszczyznę. Wiek XIX i XX to odrodzenie polskie narodowe. Mrówcza praca organizacji narodowych budowała polska swiadomośc narodową. Dziś wysiłek ten z przyczyn ideologicznych sprowadzany jest do spojrzenia przez pryzmat chociażby Eligiusza Niewiadomskiego. Ale w kontekście pracy narodowej, wstydliwie pomija się wpływ polskiej ideologii narodowej na pobudzenie innego ruchu narodowego. Główni działacze ruchu Syjonistycznego, cieszący sie zresztą za swoją pracę wśród młodzieży żydowskiej ( za wskazywanie innych niż komunizujace bundy idei) cieszyli sie szacunkiem lokalnych działaczy narodowych ( patrz np. wspomnienia prof. Winiarskiego). To przecież Maurycy Lilien, pierwszy artysta wspierający ruch syjonistyczny studiował u Jana Matejki, przywódca i załozyciel żydowskiej, antybrytyjskiej organizacji syjonistycznej organizacji zbrojnej - Abraham Stern - urodził sie w Suwałkach, poglądy Icchaka Jeziernickiego pseudonim Szamir, kszałtowały sie w Białostockiej szkole hebrajskiej i w czasie studiów na Uniwersytecie Warszawskim. Postaciom tym mozna byłoby przypisać wszelkie cechy inkryminowane przez paplaka "Kamilowym szowinistom". I jeszcze jedno, wyraziste czarno - białe charaktery występują w kinie w westernach do połowy lat 50m ubiegłego wieku. Nawet w kosciele katolickim, który głosi, że wszyscy ludzie powołani sa do świętości, określa się tak postać pełniącą funkcję wzorca osobowego, którego działania a czesto męczeństwo za wiarę, uznane zostały w w złozonym procesie kanonizacyjnym. Wielu z uznanych świętych, nie zawsze całym swoim postępowaniem prezentowały krycształowe i bez skazy zycie. Wielu z nich to nawróceni grzesznicy z apostołem Pawłem na czele. Tak więc, ponieważ nic na świecie nie jest czarno - białe, lecz raczej w wielu odcieniach szarości - nalezy o tym rozmawiac i dyskutować. Ale aby dyskusja była mozliwa, nie można mówić jedynie o "antysemityźmie" w polskim wydaniu. Nie mozna przyjac do wiadomości, że kazde krytyczne stwierdzenie na temat żyda jest wypowiedzią antysemicka.Jeśli mamy dyskutowac o polskich szmalcownikach, porozmawiajmy też n.p. o wspomnianym juz przeze mnie prekursorach terroryzmu na bliskim wschodzie. To przecież wspomniany już Stern w latach 40 XX w dokonywał aktów trerrorystycznych na terenie Palestyny. To jego organizacja - w czasach Holokaustu współpracował z wywiadem III rzeszy w akcjach antybrytyjskich. Czy zatem moze on też - Abraham Stern był antysemitą?

(........)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Jacek16:

To prawda, że nic nie jest czarno białe. Tak samo nie każdy występek p/ko Żydowi był spowodowany antysemityzmem i nie wszystkie działania, hasła kato-narodowców prowadziły do zbrodniczych zamachów, wojen etnicznych itp. Ale wyjatki potwierdzają regułę. Antagonizm religijny między judaizmem i chrzescijanstwem, szowinizm narodowy uświęcany religią zaprowadziły jednak ludzkość w piekło wojen, czystek etnicznych, holokaustu, pogromów sasiadów itd... Dlatego irytujaca jest reaktywacja w dzisiejszej Polsce neoendeckiej ideologii, która niczym CHJENA, porywa naiwne z nieświadomości serca wielu Polaków w otchłań anachronicznych, dawno porzuconych w postępowym świecie ideologii.
Nie cofajmy się w tył. Gońmy cywilizację, bo tam ludzie zyją wg kryterium radości życia a nie na zasadzie zabobonów i nienawistnych idei.

Szowiniści religijni przy ołtarzu udają świętych, jakby muchy nie skrzywdzili. Po wyjściu z kościoła żądają krwi, chcą siłą nawracać, głoszą nienawiść do innych...

Zasady proste w życiu mam - nie czyń drugiemu tego, czego ty nie chcesz sam.



Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Do: Jacek
No zobacz! Czy z czymś takim mozna podjąć dialog?
Zaczynam rozumiec sugestie POLa o KONTAKTACH, jako kuźni tej antypolskiej propagandy. Co to znaczy być półŻydem, a w ćwierci Polakiem i w częsci komunistą? Mniejsza o proporcje.

Pozdrawiam - Zuza

"Wystarczy bierność dobrych ludzi, aby zło zwyciężało" (E. Burke)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Podejmuję pracę nad przypominaniem Polaków pochodzenia żydowskiego zasłużonych dla Polski.

Znakomity redaktor naczelny "Wiadomości Literackich", a później londyńskich "Wiadomości" Mieczysław Grydzewski, swe przywiązanie do żydowskich korzeni rodzinnych łączył z niezwykle gorącym polskim patriotyzmem.
Tym ostrzej więc atakował fatalną rolę przybyłych z Rosji Żydów-litwaków wobec Polaków i Polski. Pisał, że: "Litwacy próbowali wspierać rząd carski w działalności rusyfikacyjnej i prowokowali społeczeństwo polskie", konkludując: "Bardzo skądinąd umiarkowany odpór, jaki dawało społeczeństwo polskie tej fali obcego i przeważnie pasożytniczego elementu wzbudził wrzawę na całym świecie i jak zwykle, gdy o Polskę chodzi, przesadne i kłamliwe ostrzeżenie" (M. Grydzewski "Silva rerum", teksty z lat 1947-1969 w wyborze Jerzego B. Wójcika, Gorzów Wlkp. 1994, s. 30).
Grydzewski ogromnie ubolewał, że: "W Poznańskiem Żydzi z nielicznymi wyjątkami byli poplecznikami zaborców, takimi samymi jak w Królestwie napływowi Żydzi rosyjscy, tzw. litwacy" (tamże, s. 178). Grydzewski niejednokrotnie bardzo stanowczo występował przeciwko fanatycznej zaciekłości niektórych Żydów, przypominał ponure tradycje ich fanatyzmu. W pisanym w 1962 r. tekście wyrażał bezowocną, jak się okazało nadzieję, że "wreszcie dojdą do opamiętania pewne grupy Żydów zatracające wszelką miarę w bezpośrednich oskarżeniach miotanych na społeczeństwo polskie pod okupacją" (tamże, s. 367).

Pozdrowienia dla patriotów - Zuza

"Wystarczy bierność dobrych ludzi, aby zło zwyciężało" (E. Burke)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Niestety, twoje wystąpienie jest kwintesencją antypolonizmu w najczystszym wydaniu. Chyba, że jako przedstawiciel nurtu postepowego wpisujesz sie w anachroniczne, XIX wieczne ruchy, które preferowały internacjonalizm, zaś przestrzeganie jakiegokolwiek prawa naturalnego czy stanowionego traktowała jako wsteczny anachronizm. Doktryny te historia wyrzuciła na śmietnik historii.
Za to, abym dzisiaj mógł posługiwać sie językiem polskim tysiące ludzi poddane były represjom, tysiące zginęły. Oni woleli poświęcić własne życie w imię możliwosci posługiwania sie językiem Polskim, w imie wolnosci wyznawania wiary swoich przodków, w imię funkcjonowania w ramach własnej narodowej kultury. Przyjmujac od rodziców dorobek ich rodziców, przyjmuję, w imię wszystkich ofiar poprzednich pokoleń, obowiazek przekazania dzieciom szacunku dla własnej tozsamosci, własnego jezyka i wiary przodków. To jest właśnie Polskość. Czy jestem ksenofobem - tak , bo uwazam sie za Polaka, czy jestem narodowcem? - tak jestem, bo jako polak "uważam, że mam obowiązki polskie" ( a przecież są to słowa twórcy SN). Oczywiscie zapewne stwierdzisz, że jestem zakłamanym kato-narodowcem bo zupełnie poważne traktuję słowa, pod którymi się podpisałem:b.przysięgam służyć wiernie
Rzeczypospolitej Polskiej (...)Za sprawę mojej Ojczyzny
w potrzebie, krwi własnej ani życia nie szczędzić.
Tak mi dopomóż Bóg."

Była to kolejna przysięga, którą zobowiązany byłem złożyć, ale te słowa sa zgodne z moimi przekonaniami.
Jeśli chciałbys doswiadczyc szowiniozmu w czystej postaci, to zwiedź tzw. podlaskie województwo. I zapewniam cie, że szowinizm z którym sie zetkniesz nic wspólnego nie bedzie miał ani z katolicymem ani z polskością.
Piszesz:"szowinizm narodowy uświęcany religią zaprowadziły jednak ludzkość w piekło wojen, czystek etnicznych, holokaustu, pogromów sasiadów itd" Wydaje ci się, że posiadłeś nieomylną mądrośc, która wyjaśnia skomplikowane procesy w otaczającym świecie. Przyjmij do wiadomości, że tak jak ludzie nie są i nigdy nie będą równi, tak przypisywanie religii siły sprawczej wojen świadczy jedynie o niezbyt dokładym zapoznaiu sie z faktami historycznymi dotyczącymi przywołanych zjawisk. Odniosę się tutaj do dwóch terminów, których jak mniemam nie rozumiesz, użwajac ich w kontekscie "uświęcenia religią". Użyłeś w tym kontekscie słów holokaust i pogrom. W zwiazku z tym wyjasniam iz mówienie o tym w kontekście religijnym jes najłagodniej mówiac naduzyciem lub ignorancją. Oba te terminy odnoszą się do zjawisk nie mających żadnych konotacji religijnych. Holokaust - określenie stosowane do prześladowań i zagłady milionów Żydówprzez władze III Rzeszy oraz jej sojuszników w okresie II wojny światowej wywołała ideologia socjalistyczna, uzupełniona niemieckim poczuciem wyższości, podstaw tej doktryny nalezy szukać bardziej w rewolucji francuskiej niz w religijnosci niemców, pogrom był charakterystyczny dla metod działania tajnej carskiej policji - Ochrany. Jest jeszcze jeden pogrom znany z historii polski - jest to tzw rzeź galicyjska, kiedy to podburzeni przez wywiad Austriacki chłopi wyrżnęli polskich ziemian i urzedników . Ale tam żaden Żyd nie padł ofiarą pogromu.
Wiem, że jako ciemny przeciwnik postępu, nie mogę liczyć na zrozumienie tak oswieconego i otwartego na swiat postępowca. Ale jak juz powiedziałem, poważnie traktuję rotę złozonej przysięgi. Ci którzy życie musieli położyć, również mieli świadomość. że bronić muszą ludzi, którym obca była polskość i patriotyzm tak jak niektórym z wypowiadajacych sie na tym forum. Banalnie moze to zabrzmieć, ale przytoczę ku pamiecii i przestrodze fragment wiersza komunisty Broniewskiego: "Są w ojczyźnie rachunki krzywd, Obca dłoń ich tez nie przekresli, ale krwi nie odmówi nikt..."

(........)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Dorobek rodziców trzeba twórczo rozwijać, modernizować, unowocześniać. Inaczej ludzkość nie wyszłaby z kurnych chat, z walk między plemionami i przysłowiowych waśni "o miedzę".
Prawo naturalne jest mitem, prawa natury są brutalne, niehumanitarne i ludzkość dawno odeszła od niego tak jak dawno skończyła się epoka kamienia łupanego.
Zapędzając idee internacjonalizmu, równości ras i narodów do XIX wieku nazywając je anachronizmem, to tak jakbyś wyjmował fundamenty bedące podstawą dzisiejszej cywilizacji, nie w tym kierunku idzie świat. Konflikty, walki biednych ,uciskanych, zniewolonych chłopów, robotników spowodowały, że dziś społeczeństwa żyją w ustrojach sprawiedliwych, solidarnych, bez klasowych antagonizmów.
Nazywanie antypolonizmem sprzeciwu p/ko ksenofobii, szowinizmowi, który w przeszłości skutkował wojnami, rzeziami, zamachami i pogromami grup ludności jest pochwałą organizacji państwa na wzór talibów lub "patriotyzmu koranicznego", gdzie "patroityzm" ten utrwala się mieczem, ogniem i bombami.
Podobno bóg stworzył wszystkich ludzi, dlaczego zatem niczym pierwotny poganin nienawidzący sąsiednie plemię, chcesz zamknąć się w skansenie "kato-polskości"?

apostata


Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Do: Jacek
Bardzo budujące jest dla mnie spotkanie Polaka o takim swiatopoglądzie i takiej moralności. szczególnie ujęło mnie poważne traktowanie przysięgi.
Przy okzji chciałabym poznać Twoją opinie na taki temat (a proszę, bo widzę, że masz sporą wiedzę historyczną).

Otóż wczoraj odświeżając swoje wiadomości o Eligiuszu Niewiadomskim trafiłam na omówienie Adama Michnika książki amerykańskiego historyka Richarda Watta „Gorzka chwała” dot. II Rzeczypospolitej. Nie chcę komentować słów Adama Michnika, a jedynie posłużyć się fragmentami jego cytatów (mam nadzieję, że nie poprzekręcał dla swoich celów, bo jest z tego znany).

Oto konferencja wersalska. Paryż, rok 1918. Tu decyduje się o statusie Polski na arenie międzynarodowej.
Polskę reprezentuje w Paryżu - oczywiście nieoficjalnie, gdyż państwo polskie jeszcze nie istnieje - Roman Dmowski, przywódca narodowej demokracji, i stworzony przezeń Komitet Narodowy Polski. Dmowski cieszył się wielkim autorytetem w kołach politycznych Europy. Obdarzony kulturą osobistą, obyty z kulisami dyplomacji, był także bliskim współpracownikiem Ignacego Paderewskiego, wielkiego pianisty, symbolu "sprawy polskiej" w Stanach Zjednoczonych.
Miarą autorytetu Dmowskiego może być przebieg pierwszego spotkania delegacji polskiej z Radą Dziesięciu w gabinecie ministra spraw zagranicznych Francji (29 stycznia 1919). Premier Francji Georges Clemenceau poprosił Dmowskiego o przedstawienie generalnych aspektów sytuacji. Dmowski - pisze Watt - "wygłosił przemówienie, które trwało pięć godzin z przerwą na lunch. Był to wykład znakomity: historyczny, socjologiczny, demograficzny, polityczny i militarny". Na konferencji mówiono po francusku i angielsku. "Dmowski mówił doskonałą, idiomatyczną francuszczyzną, od czasu do czasu przerywając, by przetłumaczyć swe wypowiedzi na angielski, którym również władał znakomicie. Jego wystąpienie zrobiło wielkie wrażenie na słuchaczach; gdy skończył, rozległy się spontaniczne oklaski".
Dla polityków europejskich było oczywiste, że to Dmowski i jego zwolennicy przejmą rządy w odrodzonej Polsce. Tymczasem już 16 listopada 1918 r. państwa sprzymierzone otrzymały z Warszawy telegram informujący o "istnieniu niepodległego państwa polskiego, jednoczącego wszystkie polskie ziemie". Telegram podpisał naczelny wódz polskiej armii Józef Piłsudski.
Piłsudski był wśród sprzymierzonych znany słabo i nie cieszył się dobrą opinią. "Jego reputacja - pisze Watt - była wielce dwuznaczna: socjalista, złodziej, który napadł na pociąg, generał amator, który przez niemal całą wojnę walczył po stronie państw centralnych. Piłsudski, jak się wydawało, miał rewolucyjną przeszłość bardzo podobną do życiorysów bolszewików. Na wypadek gdyby jacyś dyplomaci państw sprzymierzonych nie znali tego niezbyt pochlebnego portretu Piłsudskiego, współpracownicy Dmowskiego pospiesznie go dla nich malowali".
Dmowski był rozgoryczony sytuacją w kraju. Usiłował przekonać sprzymierzonych, że tylko jego obóz jest dla nich partnerem, rząd Piłsudskiego zaś należy po prostu ignorować.
Tak oto zaczął się kolejny akt spektaklu nazywanego nieraz "polskim piekłem". Konferencja zaczyna swe prace, a Polska nie może mieć dwóch delegacji. Piłsudski wysyła do Paryża swojego przedstawiciela, by wynegocjować utworzenie wspólnej delegacji. "Zamiast tego - pisze Watt - doszło tylko do gwałtownej awantury. Dmowski początkowo odmówił jakichkolwiek ustępstw. Był przekonany, że alianci w końcu uznają jego i Komitet Narodowy Polski za jedyną oficjalną delegację Polski. Czemu zatem miałby dzielić się miejscem przy stole obrad z ludźmi Piłsudskiego?".
Dopiero argument, że "jest nie do pomyślenia, by Polskę reprezentował w Paryżu jeden obóz polityczny, a zupełnie inny sprawował rządy w Warszawie", przekonał Dmowskiego. Taka sytuacja bowiem - zauważa Watt - naraziłaby "kraj na pośmiewisko".

całość: http://www.naszapolonia.com/mozaic/21o.htm

Dla mnie postać Józefa Piłsudskiego nie jest jednoznaczna. Ciągle biorę pod uwagę głosy obozu narodowego o jego szmatławej roli w trakcie Bitwy Warszawskiej i odbudowy Polski po rozbiorach. Wszak doopiero od niedawna (mniej więcej po 2001 roku jest dostęp do archiwów dla histiryków nowego pokolenia).
I tu jest moje pytanie do Ciebie: czy nie należy liczyć się z tezą o roli (generała amatora) Piłsudskiego podobnej do (pogromcy komunizmu) Lecha Wałęsy w dziejach narodowych? Obaj agentami obcych wpływów, obaj siejący zamęt gwarantujący polityczny dryf określany "chory człowiek, członek, Europy"?

Pozdrowienia dla patriotów - Zuza

"Wystarczy bierność dobrych ludzi, aby zło zwyciężało" (E. Burke)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Myślę, że każde uogólnienie, które narzucałoby sie po lekturze takich czy innych publikacji byłoby nieuprawnione.
Oceny postaci historycznych formułowane są przez polityków, na aktualne zapotrzebowanie polityczne. Banalny przykład podawany przez speców od marketingu " szklanka do połowy pusta" lub szklanka do połowy pełna"
Obiektywnie rzecz biorac, zarówno Piłsudski, Dmowski czy Wałęsa są postaciami kontrowersyjnymi. I naprawdę daleko im do spełnienia oczekiwań ich akolitów. W kazdym z tych przypadków nie mniej ważny był mit, który wokół kazdej z tych postaci był budowany. I to zarówno mit posagowy jak i mit negatywny. Mity maja do siebie tylko to , że są mitami.
W obliczu takich wydarzeń historycznych - i to nie tylko, wspomnianych przez ciebie zdarzeń XX wieku na pewno można dopatrywac się pewnych analogii. Co więcej, inni znani ludzie jak np. Współczesny Piłsudskiemu W. Uljanow - Lenin, przedstawiany jest w niektórych zródłach jako agent obcych wpływów.
Tak więc z postawioną przez Ciebie tezą na pewno powinno sie liczyć. Ale czy ja przyjmować? Myslę, że zjawiska zachodzace w świecie sa zbyt dynamiczne, aby bezkrytycznie ja przyjmować jako pewnik. I wrócę do watku dotyczącego mitologizacji postaci. Myslę że przywołanej przez Ciebie tezie bliższy jest Wałęsa - mit solidarnosci - produkt propagandowy niz osoba Lecha Wałęsy.
Myśle, że ostrość sporów politycznych w polsce ( piłsudczycy - endecja, socjaliści - narodowcy, targowiczanie-konederaci barscy,) zawsze umiejętnie wykorzystwana była przez zainteresowanych osłabieniem państwa, zainteresowanym zarówno zewnetrznym jak i wewnetrznym, co byłoby z kolei argumentem na uczynienie twojej tezy prawdopodobną.
Do jej przyjecia brakuje jednak jednego waznego elementu :
zdefiniowania owych obcych wpływów. a tu znów można bawić sie w hipotezy.
Historyk siegnąłby do żródeł i na ich podstawie sformułowałby opinię.
Nie jestem historykiem, a żródła dotyczace Wałęsy może będa dostępne za 50 lat.
Pozwól, że na tym poprzestanę na dzisiaj. Teza jest na tyle ciekawa, że muszę nad tym jeszcze pomysleć.

pozdrawiam

(........)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Piłsudski, Kmicicowej Zuzannie, nie "leży" ze względu na Jego "niekatolickość" i rozwodnictwo. Przeciesz Marszałek miał wielu wrogów wśród biskupów, nawet po śmierci była wojna o miejsce pochówku na Wawelu. Reszta jej argumentów to zasłona dymna na ciemnogrodzką moralność.

Mów do słupa, a słup jak d..a

apostata


Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

W Gazecie Rządowej z 1794 r. ukazało się zawiadomienie Tadeusza Kościuszki o formującym się pułku staro zakonnym, na czele którego stanął Berek Joselewicz. 31 października tegoż roku wystosował odezwę do współwyznawców „(…) kochani Bracia, ja miałem szczęście za rozkazem Naczelnika najwyższego pułkownikiem zostać, obudźcie się zatem, pomóżcie odzyskać uciemiężoną dotąd Polskę... Wierni bracia, walczmy za ojczyznę... Kochani bracia obudźcie się jak lisy i lamparty, za pomocą Boga połkniemy wroga”. Sformowany konny pułk wziął udział w walkach insurekcji kościuszkowskiej pod polskim orłem podtrzymywanym przez dwa lwy z napisem Za wolność naszą i waszą.

BEREK JOSELEWICZ

Józef Berkoowel Berkiewicz urodził się w 1764 roku w litewskim miasteczku Kretyndze, w rodzinie żydowskiej. Pierwsze nauki pobierał w miejscowym chederze, a w wieku trzynastu lat zaczął pracować u żydowskiego handlarza końmi. Finansowe uniezależnienie pozwoliło mu na przeniesienie się do Warszawy i zawarcie związku małżeńskiego. W 1789 r. urodził mu się syn Józef i córka Leja.
Po wybuchu Powstania Kościuszkowskiego w 1794 r. umieścił swój podpis w książce akcesów do powstania. W aktach kancelarii komendanta Warszawy tegoż roku zarejestrowano „staro zakonnik Berek Joselewicz i Józef Aronowicz oświadczyli gotowość zgromadzenia pewnej ilości wyznawców zdeterminowanych do obrony ziemi rodzinnej”. Ówczesny komendant miasta stołecznego Stanisław Mokronowski, upoważnił obu do zaciągnięcia stu młodych ludzi w szeregi powstańców zdolnych zająć się śledzeniem nieprzyjaciela i zakupem zaopatrzenia.
Służba kwatermistrzowsko - wywiadowcza nie odpowiadała jednak ambicjom Joselewicza. W Gazecie Rządowej z 1794 r. ukazało się zawiadomienie Tadeusza Kościuszki o formującym się pułku staro zakonnym, na czele którego stanął Berek Joselewicz. 31 października tegoż roku wystosował odezwę do współwyznawców „(…) kochani Bracia, ja miałem szczęście za rozkazem Naczelnika najwyższego pułkownikiem zostać, obudźcie się zatem, pomóżcie odzyskać uciemiężoną dotąd Polskę... Wierni bracia, walczmy za ojczyznę... Kochani bracia obudźcie się jak lisy i lamparty, za pomocą Boga połkniemy wroga”. Sformowany konny pułk wziął udział w walkach insurekcji kościuszkowskiej pod polskim orłem podtrzymywanym przez dwa lwy z napisem Za wolność naszą i waszą.
Po upadku powstania emigrował do Galicji, następnie do Włoch, gdzie walczył w Legionach Polskich Henryka Dąbrowskiego. Uczestnik licznych bitew, między innymi nad Trewią, pod Nowi, Hohenlinden, Austerliz i Friedlanden. W kampanii Austriacko – Francuskiej, w której armia Księstwa Warszawskiego odegrała rolę awangardy napoleońskiej był dowódcą szwadronu 5 Pułku Strzelców Konnych Wielkiego Księstwa Warszawskiego, przedniej straży armii księcia Józefa Poniatowskiego. Odznaczony przez Napoleona Legią Honorową, Kawaler Krzyża Virtuti Militari.
W 1809 r. przebywając na Lubelszczyźnie u właściciela majątku ziemskiego Scypianów oraz miejscowego proboszcza otrzymał meldunek, że w pobliskim miasteczku Kock - granicznej stacji Galicji Zachodniej, na prawym brzegu Wieprza - znajduje się konnica nieprzyjaciela. Były to dwa szwadrony Pierwszego Pułku Huzarów Cesarskich pod dowództwem majora hr. Hoditza. Ernest Łuniński tak opisywał te wydarzenia, które stały się przyczyną śmierci Berka Joselewicza „(…) był to piąty maj. Około południa wzbiła się kurzawa na szosie, a z jej szarych obłoków wyłoniły się szeregi Berka. Z bezprzykładną szybkością najechał na nieprzyjaciela, rozbił ich, rozpędził i rozproszył, gnał do mostu, niby bezładne stado baranów. Grozę położenia spostrzegł kapral Meszelits wydając rozkaz ataku biwakującym za miasteczkiem Austriaków. Rozgalopowana kawaleria polska skłębiła się napotkawszy niespodziewaną przeszkodę, konie spięły się dębem i spłoszyły. Joselewicz myśląc, że ma przed sobą znaczniejszy korpus piechoty cofnął ułanów w zamieszaniu na rynek. Tu wzięły go w dwa ognie nadbiegłe z poza Wieprza plutony uformowane w szyki nadporucznika Stankowitsa. Wywiązała się zażarta walka i rzeź. Szaserzy zaskoczeni, poszli w rozsypkę, pułkownik zaś porwany wirem bojowym, wpadł do wojskowej ujeżdżalni z kilkoma oficerami i garstką żołnierzy, skutkiem czego znalazł się w pułapce. Wybiła chwila, w której przyszło mężnemu dowódcy szwadronu spełnić słowa rzucone kiedyś współwyznawcom: obudźcie się jako lwy i lamparty. Osaczony ze wszystkich stron postanowił drogo sprzedać życie, rąbał na prawo i lewo, nie usłuchawszy wezwania do poddania się. Majestatyczne pasowanie ze śmiercią trwało. Położył mu kres huzar Stefan Toto ugodziwszy go tak potężnie pałaszem w głowę, że spadł z siodła i wyzionął ducha pod kopytami końskimi.”
Przepadł bez śladu, zwycięzcy nie pozwolili go pogrzebać. Śmierć Berka Joselewicza odbiła się szerokim echem w całym kraju. W tradycji ludowej fakty te stały się synonimem okrucieństwa zaborców. O emisariuszach ginących często bez wieści mawiano „Zginął jak Berek po Kockiem sposobem huncwockim”. Hrabia de Laven wspominał w pamiętnikach, że w owym czasie w Krakowie mówiono wyłącznie o bitwie pod Aspern, Napoleonie i Berku. Gazeta warszawska z 1809 r. zaznaczyła w nekrologu, że zszedł ze świata „śmiercią prawdziwego rycerza”. W Kocku za miastem jest mały kopiec, a napis na umieszczonym tam głazie brzmi: „Berek Joselewicz – Józef Berkoowel Berkiewicz ur. w Kretyndze na Litwie w 1764 r. Pułkownik Wojsk Polskich, szef szwadronu 5-ego Pułku Strzelców Konnych Wielkiego Księstwa Warszawskiego, kawaler krzyżów Legii Honorowej i Virtuti Militari. Zginął w bitwie pod Kockiem 1809 roku. Tu pochowany. Nie szacherką, nie kwaterką, lecz on krwią dorobił sławy. W stuletnią rocznicę zgonu. 1909.”
O Jankielu pisał Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”, o pułkowniku Berek Joselewiczu, który zginął walcząc o Polskę pod Napoleonem, polska historia uczyła i pamięta, a przed wojną nawet małe miasteczka miały ulice jego imienia. Był wielkim Polakiem.
Można przytaczać szereg przykładów rzeczywistego a nie deklarowanego polskiego patriotyzmu, jaki dawali swoim życiem i twórczością Żydzi zamieszkujący nasz kraj, ks. Julian Unszlicht, M. Hemar, L. Tyrmant. Artur Rubinstein w czasie uroczystości inauguracji ONZ w 1945 r., w której Polska nie mogła być jeszcze reprezentowana, upomniał się o miejsce dla swojej ojczyzny wśród narodów świata i zagrał Mazurka Dąbrowskiego. Twórczość Leśmiana, Tuwima, Szyfmana czy Gottlieba weszła na trwałe do skarbnicy kultury narodowej. Gdy odradzała się Polska państwowość po 123 latach rozbiorowej niewoli i gdy Żydzi z Genewy, żądając utworzenia na wschodnich terenach Rzeczpospolitej autonomicznej Judeopolonii, rzucali kłody pod nogi Polakom dążącym do ponownego zjednoczenia ziem polskich wówczas godnie odpowiedział im Żyd, Polski patriota, Szymon Askenazy słowami: wara wam od mojej ojczyzny. W czasie manifestacji patriotycznej na Placu Zamkowym w Warszawie w 1861 r., gdy od kul żołnierzy rosyjskich padali kolejno niosący krzyż mnich – kapucyn, następnie Karol Nowakowski, krzyż ten podjął Żyd Landy i wzniósł nad tłum, sam śmiertelnie raniony kulą wroga.
Czy byli dobrymi Żydami, tego nie wiem? Nie wiem nawet, czy się o nich uczy i mówi w Izraelu, jak o Kościuszce i Puławskim w Ameryce?
Jest rzeczą smutną, że naród żydowski tak bardzo doświadczony przez los, jaki mu zgotował kilkadziesiąt lat temu rasizm niemiecki a religia holokaustu odgrywa złowrogą rolę w stosunkach między naszymi narodami – zapomina.

Aleksander III

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Kamil wymyślił dobry temat, bardzo "na czasie", ale trochę zaniedbuje, więc niech ja przyczynię sie do przywracania blasku najpiękniejszym postaciom z narodowych dziejów.

Nieugiętym obrońcą Polski, polskości przeciw wszelkiego typu oszczercom, także żydowskiego pochodzenia, był poeta Marian Hemar (Jan Marian Herscheles), mistrz satyry politycznej.

Urodził się 6 kwietnia 1901 r. we Lwowie. Na Uniwersytecie Jana Kazimierza studiował medycynę i filozofię. Już w czasie studiów dał się poznać jako satyryk. Po ich ukończeniu wyjechał na trzy miesiące do Włoch, skąd pisał korespondencje do "Gazety Porannej", zatytułowane "Z Włoch". Więcej w nich było tęsknoty za Lwowem niż opisów Italii. W latach 1918-1920 brał udział w walkach o Lwów.

Jego satyry drukowały "Szpilki", zwłaszcza gdy narastała groźba agresji niemieckiej. W 1939 r. piosenka "Ten wąsik", śpiewana przez Ludwika Sempolińskiego w ogromnie popularnej rewii "Orzeł czy reszka", wywołała interwencję ambasadora Niemiec w Warszawie, ponieważ uznano ją za "ośmieszającą głowę państwa". We wrześniu tego roku autor piosenki i jej wykonawca musieli uciekać z Warszawy, bo szukało ich gestapo. W latach 1940-1941 był żołnierzem Karpackiej Brygady w Palestynie i w Egipcie, gdzie walczył m.in. pod Tobrukiem. W wojsku prowadził pracę kulturalno-oświatową. Dla swej brygady napisał hymn i skomponował do niego melodię. Stworzył także "Czołówkę Teatralną", pisząc do niej teksty, które są śpiewane do dziś. Bardzo cierpiał z tego powodu, że jego ukochana Polska jest niszczona przez okupantów. Modlił się do Boga o uwolnienie jej z niemieckich pęt. W sierpniu 1941 r. powstał w Aleksandrii jego słynny wiersz zatytułowany "Modlitwa". Został on zamieszczony w tomie "Dwie Ziemie Święte", który wydano w 1942 r. w Londynie. Gdy tomik ten się ukazał, Kazimierz Wierzyński napisał o nim następujące słowa: "Z pięknej książki jego bije patriotyzm, żarliwa polskość, szczera i rzetelna. Jest to pamiętnik uchodźcy i śpiewnik żołnierza, pamflet współczesny i elegia o zmarłym wodzu i jest w niej także coś z modlitewnika. Wszystko w książce tej żyje, jest ciepłe - chciałoby się rzec - ogrzane porywczym, lwowskim sercem. Hemar, dziecko miasta, które leży pod Wysokim Zamkiem i jeszcze wyżej, w niezdobytych górach polskiej miłości, okazał się także semper fidelis". Przypomnijmy, że wcześniej, w 1940 r., napisał on piękną "Modlitwę do Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej", w której poleca Bogurodzicy zniszczoną stolicę wraz z jej mieszkańcami. Na końcu tego utworu pisze: "Tych ich zziębniętych osłoń połą nieba./ Krew obetrzyj, co wciąż się z ruin dymi./ Dzieciom mleka daj i głodnym chleba,/ A poległym - bądź przy nich. Bądź z nimi".

Rozkazem naczelnego wodza gen. Sikorskiego starszy strzelec Marian Hemar został przeniesiony do Londynu, dokąd przyjechał na początku roku 1942. Został wówczas przydzielony do Ministerstwa Informacji i Dokumentacji, w którym zwalczał m.in. kłamstwa propagandy niemieckiej i nie tylko niemieckiej. Zdarzyło się, że w Izbie Gmin padł zarzut, iż w wojsku polskim na Bliskim Wschodzie panuje antysemityzm. Hemar stanowczo zaprotestował przeciwko wysuwanym przez niektórych Żydów oszczerstwom na temat Polski. By bronić dobrego imienia Ojczyzny, nie zawahał się przypomnieć swego prawdziwego pochodzenia. W liście do brytyjskiego "Timesa" z 11 lipca 1942 r. pisał: "Jeśli jednak zbyt wielu Anglików jest skłonnych widzieć każdego Niemca jako raczej 'dobrego', a każdego Polaka jako raczej faszystę i antysemitę - proszę mnie nie podejrzewać, że jestem jednym z nich, ponieważ jestem Żydem". Ponadto Hemar skrytykował w nim twierdzenia głoszące, że część Żydów chce odejść z jednostek armii polskiej z powodu panującego w niej rzekomo antysemityzmu. Hemar stwierdził, że ”w armii polskiej nie ma żadnego antysemityzmu, a Żydzi starający się uniknąć dalszej służby to po prostu zwykli dezerterzy, którzy pragną wymigać się od jakiejkolwiek służby wojskowej.

Hemara od dziecka urzekała polskość, polski język i polska literatura. Badacz i miłośnik twórczości Hemara, Tadeusz Szymański, pisze: "Urzeczenie polskością - bo tak to chyba trzeba określić - trwa przez całe życie tego 'Polaka z wyboru', który w wieku dojrzałym zmienił nawet religię, żeby podkreślić, jak bardzo czuje się Polakiem. Polska i Lwów - to były dwie miłości Hemara. Gorące umiłowanie rodzinnego kraju i rodzinnego miasta nie opuściło go nigdy, trwało w nim aż do śmierci". Sam Hemar po latach, już jako znany poeta i satyryk, mówił o sobie: "Jestem z tego szczególnego w historii polskiej pokolenia, które urodziło się w niewoli, poznało cudowny, nieogarnięty myślą wstrząs wolności, poznało walkę rzeczywistości z marzeniem i doświadczyło utraty wolności, zanim z tej wojny, rzeczywistości i marzenia mogła wyłonić się nowa synteza polskiego bytu. Jestem z pokolenia, które wyssało z mlekiem matki - choć, jeśli o mnie chodzi nie polskiej - zapamiętałą, gorącą, nigdy nie ostygłą miłość do polskiej poezji i literatury, z pokolenia, dla którego literatura znaczyła Summa Poloniae, znaczyła najwyższą sublimację polskości, a Polska była jednoznaczna z literaturą najwyższego rzędu. Nasz stosunek do literatury był stosunkiem nabożeństwa, myśmy owo nabożeństwo i uwielbienie przenieśli na pisarzy. Od młodości tak wczesnej, że niemal od dzieciństwa, żyłem w tej niezachwianej wierze, że być polskim pisarzem wierszy lub powieści, to najwyższa ranga ludzka, najwyższa nobilitas, że to znaczy być już pół-duchem, pół-bogiem na ziemi. (...) Dziecku nazwiska takie, jak Mickiewicz, Słowacki, Norwid, Tetmajer, Żeromski, Wyspiański, Prus, brzmiały niby muzyka organów, były raczej tytułami świętości, niż nazwiskami ludzi z ciała, krwi i kości".
U schyłku życia dodawał: "(...) Bo jestem Polakiem amatorem, z miłości od pierwszego wejrzenia, a nie z przymusu". Napisał dużo pięknych piosenek, z których wiele stało się przebojami.

Marian Hemar przez całe swoje życie uczył nas miłości do Polski i Lwowa. Bezkompromisowy i do końca wierny prawdzie i sprawiedliwości nie zgadzał się na komunistyczne zniewolenie naszej Ojczyzny. Podkreślał mocno: "Moja gorąca miłość nie może się pogodzić z inną Polską, tylko najlepszą, najszlachetniejszą, najuczciwszą w świecie. (...) Uczyli mnie tej miłości Słowacki, Żeromski i Piłsudski". Zmarł 11 lutego 1972 r. w miasteczku Dorking pod Londynem, gdzie został pochowany.

Pozdrawiam wszystkich - Zuza

"Wystarczy bierność dobrych ludzi, aby zło zwyciężało" (E. Burke)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Zbych z Adamusem pisza w temacie "Czy nastąpi "poronienie" Eurosojuza?", że jestem monotematyczny i antyżydowski.
No to proszę, napiszcie kilka zdań w tym temacie.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Skoro zostałem "wywołany do tablicy" to napiszę tak:

Chylę czoła przed tobą Kamil (serio) za np. ten wątek.
Nie chciałem Cię urazić w żadnym z moich postów (może tak to wyszło - za co przepraszam).

I oby takiego obiektywizmu więcej.

Pozdrawiam.



Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Skoro zostałem "wywołany do tablicy" to napiszę tak:

Chylę czoła przed tobą Kamil (serio) za np. ten wątek.
Nie chciałem Cię urazić w żadnym z moich postów (może tak to wyszło - za co przepraszam).

I oby takiego obiektywizmu więcej.

Pozdrawiam.

PS. Kamil, po kliknięciu na odnośnik, który zamieściłeś napisałem jako Ty (?).
Teraz to poprawiam. I piszę już jako adamus.

Pozdrawiam.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Polskich patriotow zydowskiego pochodzùenia bylo nie malo, z tym, ze wielu z nich balo sie tego okazywac ze wzgledu na wyjatkowa aktywnosc zydowskich szowinistow. Prosze tez pamietac, ze bardzo ryzykowne dla Zydow bylo przechodzenie na katolicyzm gdyz byli oni powszechnie mordowani przez zydowskich pobratymcow.

Prosze tez zwrocic uwage, na dyzurnego parchawca na tym forum (w odroznieniu od uczciwych Zydow, ktorzy na polskich stronach dyskusyjnych nie prowokuja) ktory atakujac nasz katolicyzm narodowy w sposob przestepczy rezerwuje jedyne prawo do zydowskiej wiary. Tymczasem Polacy nie tarzaja gwiazdy zydowskiej w psim gownie i nie atakuja ich wiary na zydowskich portalach. Nie wysmiewaja ich wartosci.

Co do polskich patriotow pochodzenia zydowskiego to wymienil bym tu profesora Normana Finkelstejna. Skoro nie ma polskiego obywatelstwwa to nadajmy mu je chonorowo jak najszybciej. Ten czlowiek - autor ksiazki "Holokaust biznes" jest wielkim przyjacielem Polakow.

Za swoja propolskosc jest dyskryminowany na rozne sposoby. Byl wyrzucony z uniwersytetu. Odmowiono mu ostatnio wjazdu do Izraela.

Polacy powinni go jak najszybciej zaprosic do Polski, ugoscic. Dac serie wysokoplatnych odczytow na uniwersytetach aby zredukowac jego niedostatki wskutek utraty pracy a moze nawet zorganizowac skladke publiczna na przyznanie mu specjalnej nagrody.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Odświeżam temat aby wspomnieć Dorę Kacnelson:
Dora Kacnelson (ur. 19 kwietnia 1921 w Białymstoku, zm. 1 lipca 2003 w Berlinie) - polski historyk i literaturoznawca, slawistka, m.in. badaczka polskich dziejów Kresów Wschodnich, polskich zesłańców.

Była Żydówką, córką Basewy i Barla Kacnelsonów, którzy uciekli z Rosji przed Sowietami do wolnej już Polski. Po 1939, kiedy Białystok był okupowany przez wojska sowieckie, przeniosła się wraz z rodzicami do Leningradu. Studiowała na Uniwersytecie Leningradzkim, na wydziale filologii rosyjskiej. Po studiach doktoranckich z polskiej literatury i po obronie doktoratu (1946-1949) Mickiewicz a twórczość ludowa, została skierowana przez Ministerstwo Szkolnictwa na Białoruś, gdzie prowadziła wykłady w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Połocku. W tym czasie często dojeżdżała do Wilna i w tamtejszych archiwach pracowała nad polonikami literackimi i historycznymi, które wykorzystywała w późniejszych publikacjach. Poznała wówczas wielu polskich naukowców, którzy pozostali na ziemi ojczystej. Ich losy opisała w pracy Polscy naukowcy Wilna i Lwowa pod okupacją sowiecką, wydanej przez Instytut Kultury w Paryżu pod zmienionym wbrew jej intencjom tytułem Polscy naukowcy Wilna i Lwowa 1939-1941. W 1961 r. otrzymała pracę na Wyższej Szkole Pedagogicznej w mieście Czyta na Syberii, gdzie przebywała 5 lat. Badała wówczas w Okręgowym Archiwum Męczeństwa m.in. katalogi zesłańców, znajdując w nich wiele dokumentów dotyczących polskich powstańców. Po poparciu protestu studentów, niesłusznie wyrzuconych z uczelni, musiała opuścić Czytę. Przeniosła się do Drohobycza, gdzie spotkał ją podobny los. W 1983 została wyrzucona z tamtejszej WSP za to, że wbrew zakazowi sekretarza partii pojechała do Kijowa na IX Światowy Zjazd Slawistów. Była wiceprezesem gminy żydowskiej w Drohobyczu i równocześnie wielką polską patriotką, była m.in. działaczką Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Drohobyckiej.

Pracę naukową od zamieszkania w Drohobyczu łączyła z pracą społeczną i charytatywną, utrzymując żywe kontakty z polskimi i żydowskimi ośrodkami na Ziemi Lwowskiej, a odwiedzając po wsiach i miasteczkach polskie rodziny i samotnie mieszkających Polaków, zdobywała dla nich tylko sobie znanymi środkami pomoc materialną. Równocześnie prowadziła nad polską diasporą badania, usiłując w życiorysach jej członków znaleźć odpowiedź na nurtujące ją podstawowe pytanie: dlaczego nie wyjechali do Ojczyzny i czy wyboru dokonali świadomie? Niestety, wyników tych badań już nie poznamy. Była wielką zwolenniczką dialogu i porozumienia polsko-żydowsko-ukraińskiego, a także polsko-litewskiego, dając temu wyraz w swych wystąpieniach na różnych spotkaniach, w listach i publikacjach. Polaków krytykowała za "naszą pańskość" w stosunku do innych narodowości, a polskie władze za brak serca dla pozostających na Kresach rodaków, zwłaszcza tych samotnych i schorowanych, często zapomnianych w domach państwowej opieki, o polskich dzieciach w sierocińcach, a także o byłych żołnierzach Wojska Polskiego i Armii Krajowej. Z kolei Ukraińców krytykowała za ich obsesyjną niechęć do Polaków, u niektórych graniczącą ze ślepą, niezrozumiałą nienawiścią. Umiała też spojrzeć krytycznie na poczynania przedstawicieli swego narodu. Miała zdecydowanie negatywny stosunek do Jana Grossa za jego publikację o Jedwabnem. Potępiała kradzież fresków Brunona Schulza z Drohobycza, dokonana przez Yad Vashem i żądała ich zwrotu.
źródło: wikipedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Dora_Kacnelson



Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Wspominajac Dore Kacnelson grzechem jest nie wspomniec, ze swoj majatek - na ktory skladal sie przede wszystkim cenny zbior bibliofilskich unikatow - zapisala w testamencie polskim dzieciom bezdonmym.

Na ile skorzystaly ze zlotego serca Dory trudno jest powiedziec, bowiem na spadku lepkie lapy polozyly organizacje zydowskie. Znajac moce obronne bezdomnych sierotek i afere z kradzieza przez Yad Vashem freskow Schulza mozna miec wiele obaw jak ta wstydliwa sprawa sie zakonczyla.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Kamil,ku: Skoro chcecie oddać sprawiedliwość polskim Żydom- to dobrze i gratuluję pomysłu. W każdym narodzie są dobrzy i źli ludzie i dlatego powinniście w innych postach nie czynić niewybrednych zarzutów natury ogólnej (żydokomuna, parchowatość żydowska itp) tylko konkretnie, po nazwiskach i nie uogólniając na narodowości- wtedy będzie w porządku. Pozdrawiam.

Zbych

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

No prosze naczelny prowokator - nie wykluczone nawet, ze parch zydowski w odroznieniu od parchow polskich i uczciwych Zydow nie prowokujacych na polskich forach nienawisci do Zydow - czyni zarzuty nieprawdziwe, nie majace zadnego pokrycia w zdarzeniach.

Przede wszystkim żydokomuna i parchowatość żydowska nie odnosi sie i nie dotyczy calej diaspory zydowskiej tylko jej waskiej zdegenerowanej czesci, a wiec takie zarzuty nie sa natury ogolnej a szczegolowej.

I dla przykladu patriota polski "pol 1" odnosi sie do konkretnej gazety i konkretnych ludzi. Podobnie "Ziuta" wytknela nawet antysemityzm "sammej" i "marudzie" za prowokacyjne proby odnoszenia parchawosci tylko do jednej nacji zydowskiej.

Pan nie powinien rowniez uogolniac zarzutow lecz konkretnie podawac linki i nazwiska. W przeciwnym wypadku panskie zarzuty sa pomowieniem i prowokacja.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Wracajac do patriotow polskich pochodzenia zydowskiego koniecznie tu trzeba wymienic Gustawa Herlinga-Grudzinskiego, ktory w czarnej ksiedze komunizmu ubolewa nad brakiem Norymbergii nad komunizmem i swierdza, ze skoro dziesiatki lat trwala reedukacja Niemcow i Wlochow po klesce faszyzmu to czemu nie przyjrzec sie historii dzialania komunizmu w szkolach, na uniwersytetach, w debatach, w mediach i wszedzie tam gdzie uchwycil wladze?

Temu zagadnieniu nalezalo by poswiecic osobny wszak temat.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Szanowni dyskutanci,
może należałoby zacząć od definicji:
"Patrioci Polscy".
Każdy z dyskutantów, w pewnym momencie operuje słowami, pod które podkłada własne znaczenie.

Któż jest Polskim Patriotą?

W podtekście niniejszegą wątku może pojawić się pytanie:
"Czy Żyd może być Polskim Patriotą"?
Przytoczone wyżej, przez przedmówców Postaci (celowo z dużej litery) to przykłady dowodzące, iż twierdzenie to jest jak najbardziej prawdziwe.
Myślę , że należałoby siegnąc tutaj do definicji polskości. Cóż to jest polskość. Kto jest Polakiem ? Czy ten co się Polakiem urodził ? a Może ten co sie Polakiem czuje? A może jedno i drugie? A może jedno lub drugie?
Myslę, że każdy z nas powinien sam sobie na to pytanie odpowiedzieć - prostych odpowiedzi nie ma.
A istotne jest to szczególnie w sytuacji praktycznie kresu państw narodowych - w kontekscie zmian w UE i przyjeciu Traktatu Lizbońskiego.
Znów jak od III rozbioru do 1918 Polska i Polskośc bedzie ideą. I czy wobec mechanizmów globalizacyjnych i reanimacji wśród sasiadów stereotypów kształtowanych o Polakach przez państwa zaborcze, które mają się dobrze jak przed 200 laty, przetrwamy jako wspólnota narodowa, czy rozpłyniemy sie w globalnej masie.
Żydowski nacjonalizm buduje stereoty Polaka - antysemity. My sami pomagamy w tym, nie pamiętajac o Polskich Patriotach - Żydach.
Żydowscy nacjonaliści potępiaja ich i skazują na zapomnienie.
Polscy nacjonaliści nie przyjmują ich wkładu w POLSKOŚĆ bo byli żydami.
To któż ma tym Polskim patriotom a żydom przecież oddać sprawiedliwość? Byli również wszelkiej maści komuniści, litwacy i zdrajcy z Polskiego narodu. Nie brakowało i zdrajców wśród etnicznych Polaków, Branickich, Potockich czy choćby Dostojewski. Lista zdrajców byłaby zapewne znacznie dłuższa od listy patriotów (po współczesnych folksdojczów w reprezentacji piłkarskiej Niemiec). Tym większy szacunek dla Żydów Patriotów Polskich. To przecież byli POLACY - innej wiary wprawdzie, ale czy nie brali udziału w budowie NARODU ? Może tak postawiona teza być szokująca, ale przecież fakty - i życiorysy w tym wątku zaprezentowane do takich konkluzji upoważniają.

(........)

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

Ziuta- więc będzie konkretnie: ty jesteś z przekonań tu prezentowanych podstępnym parchem faszystowskim (tak jak ci z niedawnej MW), a nie żadnym Polakiem i tego ukryć się nie da. Z patriotyzmem zaś nie masz nic wspólnego bo twój jest jego wynaturzeniem - czyli faszyzmen i dlatego Polakiem być nie możesz. Nie zmienią tego nawet twoje wyzwiska i supozycje, którymi nas tu ciągle obrzucasz z powodu bezsilności i braku jakichkolwiek wiarygodnych argumentów. I z tych to powodów nie będę cię więcej karmić forumowy trollu.

Zbych

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Patrioci Polscy pochodzenia żydowskiego

;))) Znalazlam jeszcze jednego patriote polskiego pochodzenia cytuje: "prof. Jerzy Robert Nowak - Moritz Neuman - mason i kryptożyd"

Na tej samej stronie Jan Pawel II jest Zydem, masonem... No juz nie bede wyszczegolnial tych wszystkich obelg.

Napewno wiecie Panstwo o jakiej stronie pisze, dlatego sama powstrzymam sie od reklamy. Jest na niej duzo patriotycznych bardzo wartosciowych artykulow, niestety czasami skradzionych (bez podania autora).

Co do profesora Nowaka to bylo tam z nim roznie. Najpierw byl na liscie, pozniej nie, a teraz powrocil. Natomiast jego patriotyczne artykuly byly caly czas.

Razenie takiej strony jest ogromne ze wzgledu na odbieranie Polakom ich najwiekszego autorytetu jakim jest polski Ojciec Swiety czy atakowanie nowego patriotycznego ruchu narodowego inspirowanego przez profesora.

Odpowiedz na tę wiadomość
 Spis działów  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 


 Spis działów  |  Potrzebujesz logina? Zarejestruj się tutaj 
 Logowanie użytkownika
 Imię (nazwa) użytkownika:
 Hasło:
 Pamiętaj mnie:
   
 Nie pamiętasz hasła?
Podaj Twój e-mail albo nazwę użytkownika poniżej a nowe hasło zostanie wysłane na e-mail skojarzony z Twoim profilem.
140312022846.gif


Posty, których jedynym celem jest kopiowanie artykułów prasowych lub reklama - będą kasowane

Płatne linki

Ogłoszenia płatne


141024093258.png
Formatowanie tekstu
Za treść wpisów odpowiedzialność ponoszą ich autorzy.
phorum.org
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0